Oglądasz posty znalezione dla zapytania: architektura wnętrz Warszawa

ile za tapete?


Czy ktoś wie jaki jest koszt położenia tapety
(Warszawa)?


jako architekt wnetrz wspolpracuje z roznymi wykonawcami z warszawy.
mam rewelacyjnego faceta, Ryszard Jasik, maluje szpachluje i tapetuje,
przy tym zostawia po sobie IDEALNY porzadek i nie pije
oto jego ceny i kontakt:
tapetowanie (gladka) - 7zl
tapetowanie (wzor) - 8zl
raufaza sufit - 8zl
raufeza z malowaniem - 12zl

telefon kontaktowy do pana Rysia: 649-79-76

goraco polecam - nie jest moze najtanszy ale jest dobry i bardzo
porzadny

Pozdrawiam - Maciek

ceny innych [prac:
malowanie - od 6zl/mkw
gladz gipsowa - od 16zl (mozna zrobic u innych od 12zl)
sztablatura - od 22zl

_________________________________________________________
Do You Yahoo!?

 » 

Projekt Liwia - Archipelag

Jesteśmy z żoną w trakcie poszukiwań stylu jaki będzie miał nasz przyszły dom i
matrafiliśmy na projekt "Liwia" z Archipelagu.
http://www.archipelag.pl/domek.php?KatID=3990500&ProjID=402
Proszę o ocenę tego projektu, ale pod kątem bryły zewnętrznej (wnętrze nie
bardzo nam odpowiada funkcjonalnie). Czy taki dom wam się podoba? Jak drogi
będzie w wykonaniu (szczególnie dach)? Może jakiś architekt fachowym okiem
spojrzy na tą bryłę i się wypowie? Dom ma stać w okolicach Warszawy, ziemia
płaska jak stół, otoczenie domków jednorodzinnych (typu miasteczko na wsi :)).
Działka ma wymiary 27x45, wjazd z krótszego boku od zachodu.

Pozdrawiam,
Piotrek.

O.K. Budowe czas zacząć...

Pytanie 1. Co lepiej (cenowo, bo jakościowo to wiem) gotowiec, czy
zamówiony projekt u architekta... Słyszałem, że "adaptacja gotowca" to
spory wydatek... Może ktoś wie jak to wygląda we Wrocławiu.


Oczywiscie ideałem byłoby trafic projekt typowy odpowiadający Twoim
wymaganiom, mi się udało :) - z pracowni Domus projekt Feniks, niewielki,
ale wszystko na swoim miejscu - firma jest chyba nawet z Wrocławia, kupiłem
przez internet za ok.1500 pln

Pytanie 2. Dobry ( i najlepiej niezbyt drogi) architekt we Wrocławiu...
Zna ktoś takiego ???


Ja buduję pod Warszawą

Pytanie 3. Oczyszczalnia, a szambo ??? Co lepiej, jak wyglądają
koszty...


całe szczęście te dylematy mnie nie dotyczą, ale koszt szamba na taki dom i
2-4 osoby to ok.3500pln, za tyle mi proponowano (ale zanim sie zdecydowalem,
rozpoczeli budowe kanalizacji)

Pytanie 4. Czy komuś udało się postawić dom (taki mały jak my planujemy)
za mniej niż 150 000,00 ?????? Czy to wogóle możliwe ??


ja mam juz stan surowy przykryty dachem + troche kupionego materialu do
wnetrza (piec, zasobnik cwu, grzejniki, wplacona 40%zaliczka na okna i drzwi
wejsciowe, brama garazowa) za 95000pln, mysle ze za 150 000 dam rade sie
wprowadzic (druga sprawa, ze duzo zostanie do dokonczenia)

To na razie wszystkie pytania. Dzięki z góry za ewentualne porady...


pozdrawiam i powodzenia

Architekt wnętrz orientacyjny koszt

Witam !

Czy ktoś z Was wie ile orientacyjnie może kosztować usługa architekta wnętrz
polegająca na zaproponowaniu aranżacji całego parteru domu (około 80m2) plus
sypialni 20m2 ? ewentualnie plus dobór koloru elewacji i ogrodzenia ?

Chodzi o Warszawę a właściwie okolice Piaseczna.

Z góry dzięki za pomoc

 » 

Cena aranżacji wnętrza

W Warszawie z ofert, które zebrałem: 50-350 zl/m2




Wstepna cena jaka uslyszalem w Krakowie to 50 - 70 zl/m2. Co dokladnie
dostane za ta cene bede wiedzial dzisiaj.

apc

| Czy ktoś jest w stanie podać cenę jaką bierze architekt za aranżację
wnętrza
| (za m2)?
| Plus informacja co wchodzi w taką cenę: aranżacja ścian, świateł,
kuchni,
| łazienki ... ew.nadzór nad wykonawcą.

| Maciek


CITY FORUM bis - nie dziekuje!

A propos City Forum - pomysł zabudowy jaki został zrealizowany vis a vis
dworca można uważać za kolosalną pomyłkę. Zbudowane i przebudowane budynki
hotelu wraz ze sklepami wyglądają koszmarnie i pasują bardziej do
współczesnych dzielnic Zaspa i Morena niż historycznego Centrum Gdańska z
dworcem kolejowym z przełomów wieków wraz z panoramą wież gdańskich
kościołów.
Mam pytanie czy na pierwszym planie horyzontu jaki roztacza się od wiaduktu
Błędnik dla kierowców wjeżdżających do Centrum od strony Wrzeszcza musiał
stanąć quasi modernistyczny parking ? Czy nie można było zbudować
nowoczesnego centrum biznesu z zachowaniem historycznych pięknych fasad
historycznych budynków. Taką idę z powodzeniem wcielono w Warszawie, gdzie
odbudowano ratusz w historycznym kształcie (naprzeciw Teatru Wielkiego) z
nowoczesnym wnętrzem na miarę XXI wieku.
Gdzie w Gdańsku był Wydział architektury Urzędu Miejskiego, kiedy zaczęto
budować City Forum ? Mam nadzieję, że w podobnym stylu propozycja zabudowy
Targu Drzewnego to tylko chore marzenie zagubionego w naszym pięknym mieście
architekta. Stąd czy Szanowni Grupowicze nie  sądzą, iż należałoby rozpocząć
akcję wysyłania do Urzędy Miejskiego mail'ów z dezaprobatą.

Maciej

Robmy listę książek Varsaviana?


St. Herbst, Ulica Marszałkowska, Książka i Wiedza 1949.
Miałem jeszcze starszą, wydaną przed wojną, ale.... no powiedzmy, że nie
mogę jej znaleźć.


Ale nie mogla to byc Ulica Marszalkowska Herbsta, gdyz ksiazke ta autor
konczyl pisac juz po 1945 roku. A Maszynopis czesci skonczonej wczesniej
szczesliwie przetrwal w piwnicy domu autora przy Kieleckiej.

Idac dalej tym tropem warto dodac:

- J. Zielinski, Atlas dawnej architektury ulic i placow Warszawy t. I -
XI Biblioteka Towarzystwa Opieki nad Zabytkami 1995-2005
- J. Chroscicki, A  Rottermund Atlas Architektury Warszawy, Arkady 1977
- M. Lewicka Atlas architektury Starego Miasta w Warszawie, Arkady 1992
- B. Wierzbicka (red), Historyczne centrum Warszawy, Biblioteka
Towarzystwa Opieki nad Zabytkami 1998
- B. Wierzbicka (red), Wnetrze warszawskiej ulicy, Biblioteka
Towarzystwa Opieki nad Zabytkami 2002
- Z. Stepinski, Siedem Placow Warszawy, PWN 1988
- J. Sigalin Warszawa 1944-1980. Z archiwum architekta. t1-4, PIW 1986
- W. Tatarkiewicz, Lazienki warszawskie, Arkady 1972
- J. Lileyko, Zamek Krolewski w Warszawie, PWN 1980
- A. Bojanowski (red), Warszawskie tramwaje elektryczne 1908-1998, WKiL 1998
- J. Dabrowski, D. Nalazek, M. Stiasny, Warszawskie autobusy i
trolejbusy, Betezda 2005
- B. Pokropinski, Kolejka marecka, WKiL 1985
- B. Pokropinski, Kolej wilanowska, WKiL 2001
- B. Pokropinski, Kolej grojecka, WKiL 2003
- B. Pokropinski, Kolej jablonowska, WKiL 2004

Krzysztof

Wybory a Kościół

Witam,




Czy Szuwaks mnie słyszy?


Nie slyszy, ale czyta. Co nie znaczy, ze jestem gluchy -:) szczegolnie na czyjes
nawolywania -:))).
A jak to jest glos wolajacy na puszczy, to ho! ho! -:)

No to może zrobimy ranking kościołów/mszy na www.warszawa.pl ?


Na tej witrynie przewidziane jest takie miejsce co sie nazywa ''Swiatynie'' jako
element ''Architektury'' Warszawy.
Nie tylko koscioly chrzescijanskie ale i swiatynie innych wyznan chcemy tam
opisac.
Jako element architektury, zabytki warszawskie.

Pasterze Dusz, mogą ewentualnie znalezc swe miejsce (ale nie jestem do konca
pewny) w kategorii Spolecznosc -religie i wyznania.

Nie za bardzo wyobrazam sobie taki ''ranking'' -:)
Chcialbys oglaszac (sorry ale nie przepadam za watkami klerykalnymi) co?, ktory
swietobliwy (co by nie powiedziec z ''je'' w srodku -:)) mowi poprana polszyzna
i glosi nabozne kazania?
Bardziej mnie interesuje architektura, historia, wnetrze, wyposazenie, cos czym
mozna sie zachwycic.
Zwiazki z polskoscia (lub nie), nieznane fakty z dziejow swiatyni.

Można by zrobić też ranking negatywny. Co wy na to?


Antyranking? Jakie bylyby kryteria.
Czy tylko ocena ludzi, ktorzy tam pracuja?

Pogadajmy o swiatyniach jako takich a nie skupiajmy sie nad ''pasterzami''.
To sa tez ludzie i nie zawsze wielu z nich potrafi sobie poradzic z wlasnymi
problemami, a co dopiero z cudzymi.

Pozdrawiam
Szuwaks

pytanie..pewnie do Szuwaksa

A Ty Mareczku teraz jestes emski na comercyjnym homie?


nie zalozylem sobie "gruba rure" w domu 5mbit barrier not shown) !!!!

Wygadzetowana stroniczka -:)


stroniczka  niczego sobie ale ta muzyczka w background to schizofrenia
murowana zanim obejrzysz cala strone

Bedziesz zmienial wystroj wnetrza owego obiektu?
A moze wreszcie otwierasz branch w Warszawie?


cooooooooooo........ ty po prostu chcialem wpasc na zakupy ale nie maja
wlasnego lotniska na corporate jets wiec zrezygnowalem :-))
a tak na powaznie to znajomy architekt powiedzial ze nawet niezle to wyglada
a
u mnie jak zwykle ciekawosc zawodowa .
Pozdrowka z Kandaharu sooonnnnnnnnnnn :-))

Gdzie go-karty?

Możecie pomóc?
Gdzie w Warszawie lub bliskiej okolicy można pojeździć
na gokartach?
Mam wrażenie, że kiedyś cos słyszałem o Piasecznie
ale nie jestem pewien.

Michał

PS. Ciągle szukam fajnego pałacyku/zajazdu na imprezę
firmową dla 20u osób.
1. Obejrzałem polecany tu przez niektórych Wilczeniec -
taki sobie.. bez wdawania się w szczegóły. Poza tym nie
mają żadnej bazy noclegowej
2. Obejrzałem pałacyk w Lesznie - też mało interesujący
- standard wyposażenia - "późny Gierek"
3. Dom pracy twórczej im B.Prusa w Konstancinie - podobnie
4. Pałacyk PAN'u w Jabłonnej zajęty
5. Oglądałem Villa w Wesołej - Super! Ładna architektura
intrygujące w stylu śródziemnomorskim wnętrza i kuchnia ale..
.. ale maja zajęty termin w którym ja muszę się mieścić.

Ludzieeee... pomóżcie!!!

A może zgłosi się jakaś profesjonalna firma, która coś zaoferuje
kompleksowo?

Architektura wnętrz, projektowanie wnętrz, modernizacje wnętrz

  Jankowski i Opyrchał - pracownia projektowa,
nasze specjaności to projektowanie wnętrz oraz ich aranżacja,
a także modernizacja istniejących wnętrz.
Architektura wnętrz - projekty wnętrz

ul. Mokotowska 4/6
00-641 Warszawa
tel 022 658 30 94

http://www.jio.pl

[link] Ca³a Polska broni katowickiego dworca

Przecież jakikolwiek remont czy przebudowa tych dworców również
zaowocuje utratą charakteru...


Czy ja wiem... Wystarczy spojrzeć na wizualizację projektu
modernizacji Dworca Warszawa Centralna autorstwa architekta Bogdana
Polaka:
http://www.muratorplus.pl/images/epstein_PKP_noc_tekst.jpg
http://img19.imageshack.us/img19/914/z3154a888ps2.jpg

Właśnie za takimi modernizacjami jestem.
Architektura tylko delikatnie zmieniona, ale wzamian nowoczesne
wnętrze.

Wyburzanie to pójście na łatwiznę.

[link] Ca³a Polska broni katowickiego dworca


| Przecież jakikolwiek remont czy przebudowa tych dworców również
| zaowocuje utratą charakteru...

Czy ja wiem... Wystarczy spojrzeć na wizualizację projektu
modernizacji Dworca Warszawa Centralna autorstwa architekta Bogdana
Polaka:
http://www.muratorplus.pl/images/epstein_PKP_noc_tekst.jpg
http://img19.imageshack.us/img19/914/z3154a888ps2.jpg


Ale jestes swiadom ze w wypadku Centralnego z HALI NIC NIE ZOSTAJE
to jak w Katowicach.

Właśnie za takimi modernizacjami jestem.
Architektura tylko delikatnie zmieniona, ale wzamian nowoczesne
wnętrze.
Wyburzanie to pójście na łatwiznę.


W wypadku Centralnego i jego wyburzania jest problem LOGISTYCZNY i
duze powiazanie podziemnej czesci dworca z miastem,

W wypadku Katowic nie ma tego problemu WYBURZYC TRUPA

Moje wrażenia z Warszawy

| 3. Wyładniała nam w ostatnich latach Warszawa... BUW
| Uważam, że BUW jest co najmniej ohydny.

| Masz prawo tak uważać.
| Ale jakieś argumenty albo coś takiego?

W środku wygląda jak bunkier, goły beton i gdzieniegdzie sterczące


haki.
Ma to swój urok. To jest biblioteka, a więc świątynia pisma, wnętrze
ma umożliwiac skupienie, nie rozpraszac uwagi.
Polecam książkę Łysiaka "Francuska ścieżka" bodajże - opisuje tam
kościół we Francji, wyglądający ochydnie z zewnątrz, jak bunkier, a
jednak Łysiak powoli argumentuje, czym kierował się architekt i
udowadnia, że ten kościół da się lubić. Może podobnie jest z BUWem.
Poza tym trochę przesadzasz z tym gołym betonem:-)

Pierwszą osobę, której ten budynek się podoba spotkałam dopiero na
tej
liście :-)


No to masz pecha:-) Z moich znajomych chyba wszystkim sie podoba, albo
przynajmniej ich nie razi:-))

Jest jeszcze jeden mały detal, skutecznie wyprowadzający mnie z
równowagi przy każdej wizycie w BUWie - te hmm... drzwi otwierające
się
prosto na człowieka. Może pasują do całej reszty ale i są mniej
więcej tak
samo nieudane.


Tu Ci przyznam rację, sam ostatnio bym dostał w twarz:-) Choc można
znaleźć wytłumaczenie - drzwi te mają głównie wypuszczać, żeby w
środku nie było tłoku.:-)))

To wszystko to oczywiście tylko i wyłącznie moja jak
najbardziej subiektywna opinia :-)


I moja również. :-))

Ulubione Miejsce / Miasto / Kraj

za Warszawa tez jakos nie przepadam, ale dawno w niej nie bylam i mam zamiar sie wybrac niedlugo - moze zmienie zdanie..

Ciekawe czy jest ktoś kto przepada za bliskim wschodem "nu pagadi"


Bolek, zarowno ivenhoe jak i ja pisalismy o krajach Bliskiego Wschodu, ze jak najbardziej polecamy chyba ze miales raczej na mysli kraje za nasza wschodnia granica...? to nieprecyzyjnie sie wyraziles

wlasnie - zapomnialam jeszcze dodac do moich ulubionych miast Europy Budapeszt

już jakiś czas szykuję się na zwiedzanie francuskich zamków... był może ktoś z Was, bo chciałabym poznać opinie?


niektore zamki nad Loara zwiedzilam, zapadly mi w pamiec zwlaszcza Chambord i Blois - bardzo przyjemna wycieczka zamki sa w poblizu malowniczych miejscowosci. Niestety wiekszosc zamkow ma dziwne godziny otwarcia - moze np. ktorys zamek byc nagle zamkniety z powodu remontu itp. i trzeba zmieniac program wycieczki. Poza tym niewiele zamkow ma wyposazone wnetrza. Ale to praktycznie zadna przeszkoda by zobaczyc te cuda historycznej architektury nad Loara

Za 15 lat ;-)

Hmm... Za pientaście lat będe miała 29 lat. Podejrzewam że będe niezamężna i bezdeitna, bedę miał mężczyzne w moim woieku lub mkasymalnie 2 lata starszego, będę albo mieszkać w Polsce najchętniej w Warszawie a praciwać będę jako architekt wnętrz. Myślę że będę mieszkać w mieszkaniu (nie za bardzo bym chciała mieszkać w dwie osoby w domu, boje się zbyt dużych pustych przestzeni). Wiem juz nawet jak bym chciała urządzić moje mieszkanie..... ale mi sie nie chce opisywać. Podejrzewam,że nie będę posiadała zwierząt, będę miała wielu przyjaciół i będę korzytsac z kończącej sie młodości co jakiś czas chodząć na punkrockowe koncerty, i będę tańczyć pogo bo wysokich obcasów nosić nie bedę.

natomiast moim prawdzywym marzeniem jest zaszyc sie w Himalajach w buddyzjskim klasztorze lub żyć w jakiejś indyjskiej metropolii i dotykać tej cudownej kultuty i niezwykłej atmosfery.

O nas w pigułce

Imię: Paulina
Data urodzenia: 25 lipca :]
Znak zodiaku: lew
Stan cywilny: panna
Rodzeństwo: młodszy brat, starsza siostra
Dzieci: lubię, nie mam
Zwierzęta: kocham, nie mam
Ulubiony cytat: dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą
Ulubiona pora roku: każda ma coś w sobie, ale chyba wiosna
Ulubiony kolor: czarny, biały, zielony
Ulubiony napój: woda mineralna, wino
Ulubione danie: chyba nie mam
Ulubiona piosenka (na chwilę obecną):
Ulubiona płyta (na chwilę obecną): jedynej nie będzie nigdy
Miasto do którego chętnie wracam: Warszawa, Kraków + wszędzie, gdzie króluje natura
W tej chwili słucham: Listu do Boga
Fascynacje muzyczne: Opeth, Anathema, Amorphis, Bathory, Tori oczywiście i wiele innych
Zainteresowania: muzyka i muzyka, psychologia, socjologia, historia (gł. Polski), architektura wnętrz, fotografia ...
Ideał kobiety/mężczyzny: miłość jest ślepa. a ja i tak go wyidealizuje, jak wszystko i wszystkich, bez obaw :)
Lubię: ludzi
Nie lubię: ludzi

WIADOMOśCI

Nowa wizualizacja Stadionu Narodowego
autor: Gazeta Wyborcza, ar, 2008-01-29, Ostatnia aktualizacja: 2008-01-29
http://www.zw.com.pl/zw2/...out=2&page=text

Znamy już pierwszą wizualizację wnętrza Stadionu Narodowego. Oficjalnie zaprezentowana zostanie dopiero w piątek. Dziś dotarła do niej "Gazeta Wyborcza".
Projekt funkcjonalny jutro trafi w ręce Ministerstwa Sportu. Jeśli zostanie zaakceptowany przez Narodowe Centrum Sportu, spółkę powołaną przez Ministerstwo Sportu do przygotowania budowy stadionu, architekci będą mogli zabrać się do prac nad dokumentacją budowlaną.

Obiekt pomieści 55 tys. widzów, wszystkich pod dachem. Kształtem przypominać będzie wiklinowy koszyk. Co ciekawe, stadion będzie miał rozkładany dach, pozbawiony będzie natomiast bieżni lekkoatletycznej.

Budowa stadionu może kosztować nawet miliard złotych.
Źródło: Życie Warszawy

[Wrocław] Pasaż Grunwaldzki (rozbudowa)

Ostatnio projekt rozbudowy robiło dla nich warszawskie biuro Open Architekci.



Open Architekci to warszawska pracownia architektoniczna, która powstała w 2003 roku. Wykonuje projekty architektoniczne o różnej skali i funkcji oraz projekty wnętrz. Firma świadczy usługi związane z całym procesem inwestycyjnym od przygotowania inwestycji przez pozwolenie na budowę do uzyskania zgody na użytkowanie obiektów. Wśród najważniejszych projektów wykonanych przez OPEN Architekci wymienić należy: Zespół Budynków Mieszkaniowych z usługami "Zielony Żoliborz" w Warszawie, Rozbudowa Centrum Handlowego "Pasaż Grunwaldzki" we Wrocławiu i Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. Ważniejsze nagrody wspólników: I nagroda ex aequo w konkursie na Świątynię Opatrzności Bożej w Warszawie 2000 (z Jems Architekci), I nagroda w konkursie "Dom Przyszłości" 2003 (z Jems Architekci), nagroda Ministra Infrastruktury 2003 (z Jems Architekci), nominacja do nagrody za najlepszy budynek użyteczności publicznej w Warszawie w konkursie "Życie w Architekturze" 2005 (z Kulczyński Architekt).

http://www.openarchitekci.com

[63l] ogólne (PODSUMOWANIE STR. 42)

Kirysek, myślałam że już zdążyłeś zauważyć, że nie przepadam za symetrycznym urządzaniem akwa. Dlatego właśnie lewa strona jest mniej obsadzona od prawej.



"Mei" Ty powinas pracowac jako architekt . Albo wystrój wnętrz

Kurdee przyjedź do mnie do Warszawy i zrób mi cos takiego przynajmniej w 50%..

Oj słodzę Ci słodzę

Ale na prawdę powala na ziemię

="nd();" >przyszli rekruci :) [rekrutacja 2007]

o żesz...
przeglądałam właśnie serwisy rekrutacyjne - w dniach 27-29 czerwca egzaminy są:
- architektura na pg
- architektura na pk
- architektura wnętrz na gd asp
- architektura wnętrz na krk asp
(wnętrza na akademii to moja alternatywa, gdybym schrzaniła matmę). Za wyjątkiem asp w Krakowie, są to pierwsze etapy. Cztery miejsca, w które miałam składać papiery. Nie zdziwię się wcale, jeśli Warszawa wyskoczy z tym samym terminem (a może ktoś wie? bo na www nie znalazłam).
No cóż... rzucam monetą.

Tylko Mnie Kochaj (2006)


produkcja: Polska
gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2006-01-20 (Polska) , 2006-01-20 (Świat)

"Tylko mnie kochaj" to film o młodych bogatych mieszkańcach Warszawy; do szczęścia brakuje im tylko miłości, choć niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. Młody przystojny architekt Michał (Maciej Zakościelny) prowadzi poukładane, choć biegnące bez emocji życie. Romansuje co prawda z energiczną i wygadaną Agatą (Agnieszka Dygant) - koleżanką z pracy, ale właściwie robi to bez przekonania. Życie Michała zostanie wywrócone do góry nogami, gdy do jego drzwi zapuka rezolutna 7-letnia Michalina (Julia Wróblewska) oświadczając mu, że jest jej ojcem.
Jednak to nie jedyna osoba, która przebojem wkracza w życie przystojnego architekta. Kiedy w jego biurze pojawia się nowa współpracowniczka - Julia - delikatna specjalistka od ukwiecania wnętrz, życie Michała zmienia się na zawsze.

KODHIHI
Linki widoczne sa tylko dla zarejestrowanych uzytkowników!!! KODHIHIKUNIEC

Projektowanie ogrodów

Architektura krajobrazu - GORDO STUDIO w Warszawie jest nowoczesną pracownią projektową, specjalizującą się w prowadzeniu kompleksowych inwestycji w zakresie architektury krajobrazu.

Nasza oferta obejmuje: ogrody, projektowanie ogrodów i terenów zieleni, zakładanie ogrodów, projekty zieleni - aranżacja wnętrz zielenią, ogrody wodne - projektowanie oczek wodnych, oczka wodne, ogrody japońskie - projektowanie ogrodów japońskich, zielone dachy, trawniki i systemy nawadniające

Ogrody żyją wraz z mieszkańcami domu czy pracownikami firmy. Im większa będzie radość Państwa z obcowania ze swymi nowymi zielonymi sąsiadami, tym dla nas większa satysfakcja. Niechaj zielony świat odmieni przestrzeń wokół Was, niech będzie źródłem estetycznych wzruszeń, a Waszych gości niechaj zawsze wita i zachwyca swym pięknem

Projektowanie ogrodów - pracownia architektury krajobrazu

Ogrody GORDO STUDIO w Warszawie jest nowoczesną pracownią projektową, specjalizującą się w prowadzeniu kompleksowych inwestycji w zakresie architektury krajobrazu. Projektowanie ogrodów Warszawa

Nasza oferta obejmuje: ogrody, projektowanie ogrodów i terenów zieleni, zakładanie ogrodów, projekty zieleni - aranżacja wnętrz zielenią, ogrody wodne, oczka wodne, ogrody japońskie, zielone dachy, trawniki i systemy nawadniające.

Cafe Gazeta

Cafe Gazeta
Adres:
ul. Czerska 8/10
02-786 Warszawa

Opis:
Książka i gazeta w miłej atmosferze przy kawie. Wyjątkowa architektura wnętrza. Kawiarnia czytelnicza. Bogata oferta nowości wydawniczych i bestsellerów. Znakomita kawa, herbata, ciasta i napoje.

Zalety? Wady?

Bardzo ciekawa inicjatywa. Rzeczywiście Plac Piłsudskiego zasługuje na oprawę godną tak ważnego miejsca. Dotąd brakowało całościowego spojrzenia, planowano pałac w oderwaniu od reszty otoczenia. Popieram koncepcję zaakcentowania osi saskiej. Na pewno jest to ważny element tożsamości Warszawy i świadectwo pewnego okresu w dziejach Polski.
Bardzo podoba mi się pomysł na aleję łączącą Traugutta i Trębacką. Obecna uliczka "zapleczowa" nie przystaje do nowego Krakowskiego Przedmieścia.

Natomiast nie jestem przekonany do ustawienia nowych budynków, szczególnie tego od ul. Ossolińskich,który zasłania biurowiec Metropolitan i pałac Bruhla.

Jeżeli chodzi o architekturę rozumiem, że pokazana na wizualizacjach to tylko propozycja.Moim zdaniem projektowanie budynków z historyzującymi fasadami, których w dodatku nigdy w tym miejscu nie było jest absolutnie bez sensu. Taka fasada to dekoracja wykonana ze współczesnych materiałów, naklejona na współczesną konstrukcję, zakrywająca wnętrza projektowane według współczesnych standardów, udająca historyczny charakter.

dzieńśredniodobry.

Siema.. początki są zawsze trudne.. ;/ no dobra, więc:

Moje imie brzmi Małgorzata, niecierpie go z całego serca.. lecz naszczęście zostaje zdrabniane do Gosia, Gośka. Dokładnie dnia 03.09.1994 o godzinie 3.21 urodziłam się ja.. Początkwo do 3 roku życia zamieszkiwałam mieszkanie numer 8 w bloku w Warszawie. Przeprowadziłam sie jednak do dużo spokojniejszego miasta zwanego Podkową Leśną, miatem ogrodem. Tam ukonczyłam podstawówkę i uczęszczam do gimnazjum. Do 2 b gim. i jestem z tego zadowaolona.
Lubie muzykę, gram na gitarze, czasami sama sobie śpiewam, bo przy kimś innym nie moge, mam okropny głos.. ;/ Słucham rocka, moimi ukochanymi wykonawcami są Green Day, Nirvana, RHCP, u2, Duffy, Amy Winehouse, Linkin Park, The Doors, The Beatles i chyba już. Słucham też troche reggea, ale nie mam ulubionych wykonawców.. no chyba, ze Bob Marley i Jamal. Kocham sport, trenuje siatkówke, pływanie i chodze na SKS. Jeżdże na zawody.. ochh.. ta moja skromność. ^^ Nie wiem co jeszcze o sobie napisać, moze, ze interesuje sie architekturą wnętrz, fotografia i od niedawna ciągnie mnie w strone dziennikarstwa.
Dobra, juz może koniec, bo pewnie zasypiacie.. Ps. super buźki. dnia Śro 13:14, 21 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz

Ile kosztuje indywidualny projekt domu ?

Rozpiętości przy projektowaniu rozplanowania mieszkania w bloku (75-95 m2):
Sąsiad płacił uznanemu architektowi 1500 zł z rozrysowaniem każdej płytki
glazury i punktów instalacji elektrycznej, znajomi 2 x 3500 zł projektantce
wnętrz za mniej więcej to samo (nie chcieli taniej, woleli mieć poczucie
dobrze wydanych pieniędzy ;-)), z kolei znajoma plastyczka akurat kasuje
9500 zł za projekt wnętrza wraz z nadzorem wykonania (w tym zakup
materiałów, oczywiście rachunki na klienta) dla synalka bogatego tatusia.
Ni znacie jakichś tatusiów??
Dżek

Dużo zależy od rejonu Polski. W Warszawie i innych dużych miastach ceny
mogą
być kilka razy wyższe niż na prowincji. Gdy ja rozpytywałam o ceny
projektów, to średnia wyszła mi ok. 8 tys. zł, ale znalazłam też
architekta
za 4 tys. (to było najtaniej - Katowice). Weź pod uwagę, że architekt
architektowi nierówny - to trochę tak jak z lekarzami; jeśli chcesz się
zaszczepić, to możesz iść do najtańszego, ale jeśli jesteś poważnie chory,
to raczej nie ryzykujesz szukania tylko po cenie. A w domu pomieszkasz
przecież troszkę, więc ewentualne błędy architekta będą się odbijać przez
szereg lat.
Ja osobiście nie wierzę w dobry projekt indywidualny za 1800 zł, wykonanie
projektu wymaga bardzo dużo pracy i biuro raczej nie wyżyłoby przy takich
stawkach. Moim zdaniem taki projekt to tak naprawdę odpowiednio
modyfikowany
projekt typowy (tzn. szablon, wg którego z niewielkimi zmianami wykonuje
się
projekty dla wszystkich klientów). Oczywiście mogę się mylić.
Ja mam zasadę przy wyborze czegokolwiek odrzucać najdroższe, ale i
najtańsze
oferty. Nie było mnie stać na zapłacenie te średniej, dlatego ostatecznie
zdecydowałam się na znalezienie jak najbardziej idealnego projektu
typowego
i mam wrażenie, że mi się udało. Oczywiście nie wszystko jest super, ale
po
prostu nie stać mnie na dom, w którym wszystko byłoby super. Jak na razie
uważam, że była to dobra decyzja, ale przejrzałam setki projektów, zanim
wybrałam. Jest bardzo wiele po prostu gniotów.


Wybory a Kościół

Witam,

| Czy Szuwaks mnie słyszy?
Nie slyszy, ale czyta. Co nie znaczy, ze jestem gluchy -:) szczegolnie na
czyjes
nawolywania -:))).
A jak to jest glos wolajacy na puszczy, to ho! ho! -:)


:) Widzę, że czujność jest wysoka!

| No to może zrobimy ranking kościołów/mszy na www.warszawa.pl ?

Na tej witrynie przewidziane jest takie miejsce co sie nazywa
''Swiatynie'' jako
element ''Architektury'' Warszawy.
Nie tylko koscioly chrzescijanskie ale i swiatynie innych wyznan chcemy
tam
opisac.
Jako element architektury, zabytki warszawskie.


To zrozumiałe.

Pasterze Dusz, mogą ewentualnie znalezc swe miejsce (ale nie jestem do
konca
pewny) w kategorii Spolecznosc -religie i wyznania.

Nie za bardzo wyobrazam sobie taki ''ranking'' -:)


To znaczy może nie ranking a spis kościołów/mszy do których/na które można
pójść, nie zniechęcić się i coś z nich wynieść. Antyranking mógłby być
spisem miejsc, gdzie np można spotkać agitatorów radia maryja itp

Chcialbys oglaszac (sorry ale nie przepadam za watkami klerykalnymi) co?,
ktory
swietobliwy (co by nie powiedziec z ''je'' w srodku -:)) mowi poprana
polszyzna
i glosi nabozne kazania?


Forma jest ważna, jasne, ale głównie skupiałbym się na poziomie
intelektulanym.

Bardziej mnie interesuje architektura, historia, wnetrze, wyposazenie, cos
czym
mozna sie zachwycic.
Zwiazki z polskoscia (lub nie), nieznane fakty z dziejow swiatyni.


To też, jasne.

| Można by zrobić też ranking negatywny. Co wy na to?
Antyranking? Jakie bylyby kryteria.
Czy tylko ocena ludzi, ktorzy tam pracuja?


j.w.

Pogadajmy o swiatyniach jako takich a nie skupiajmy sie nad
''pasterzami''.
To sa tez ludzie i nie zawsze wielu z nich potrafi sobie poradzic z
wlasnymi
problemami, a co dopiero z cudzymi.


Wiadomo, to też są ludzie. Ale czasem warto poszukać sobie innego pasterza
który radiem maryja odstrasza od Boga. Stąd pomysł na listę dobrych i
słabszych kościołów. (orientacyjną) Ale upierał się nie będę.

Pozdrawiam

Krzysiek

TARGOWISKO SZTUKI o8.o3.2oo8

Serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy mają wyczulone oko i sobotni
dzień chętnie spędzą wraz ze studentami Akademii Sztuk Pięknych w
Warszawie na kolejnym już Targowisku Sztuki.
Impreza odbędzie się w Pałcu Czapskich, przy klubie Eufemia, w którym
bedzie można zjeść ciepły, bardzo smaczny i niedrogi posiłek czy napić
się wyśmienitej kawy:-)
Zachęcamy miłośników młodej sztuki do odwiedzenia pałacu przy
Krakowskim Przedmieściu 5, mając nadzieje, że każdy znajdzie tu coś
dla siebie, bez marży galeryjnej.
Zakupy obrazów, grafik, biżuterii, rzeźb będzie można dokonać u
studentów róznych wydziałów akademii, zarówno malarzy jak i grafików,
dekoratorów wnętrz czy rzeźbiarzy...

Targowsko, to także okazja dla młodego artysty do autoprezentacji. A
dla zainteresowanej osoby możliwość bezpośredniego kontaktu z twórcą.

Kiermasze sztuki odbywają się na naszej akademii kilka razy w roku.
Niekiedy odbywają się wraz z nadchodzącymi świętami czy innymi
okolicznościami.
Kiermasz, ktory odbędzie się ósmego marca nie dotyczy zbliżających się
świąt. Powstaje z potrzeby pokazania się i zarobienia grosza na
nietanie niestety farby i pędzle.

Akademię tworzy
sześć wydziałów: malarstwa, grafiki, rzeźby, konserwacji i restauracji
dzieł sztuki, wzornictwa przemysłowego oraz architektury wnętrz oraz
jednostki pozawydziałowe. Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie jest
największą w Polsce uczelnią artystyczną. Prócz roli ośrodka
akademickiego odgrywa znaczącą rolę w życiu kulturalnym miasta i
całego kraju.

serdecznie zapraszamy

Wstęp wolny

SOBOTA, 08.03.2008 r
godzina 10-18ta

Pałac Czapskich
ul.Krakowskie Przedmieście 5
wygodne wejście od ul.Traugutta
Warszawa

Nowy schemat malowania wagonów 120N

Witam,

Wybrany schemat malowania otrzyma ostatnia piątka wagonów (nr tab.
3111...3115)
schemat: http://tramwar4.republika.pl/u120n-102.html


Niebrzydko.
Ale i tak to malowanie zniknie w pstokaciźmie reklam.

Tyczasem, było niedawno w Instytucie wzornictwa na wystawie prac
nagrodzonych w IV Międzyuczelnianym Konkursie na projekty z dziedziny
wzornictwa przemysłowego, architektury wnętrz i architektury, w których
zastosowano Naturalny System Barw NCS.
Konkurs zrealizowany w ramach DNI KOLORU

I tam III nagrodę w kategorii "wzornictwo przemysłowe" otrzymał pan Tomasz
Woźniak z Wydziału Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie (prowadzący
prof. Xawery Piwocki i Albert Salamon).
Za "System Identyfikacji Wizualnej Komunikacji Miejskiej w Warszawie.
Uzasadnieniem Jury: za harmonijne zespolenie funkcji informującej i
identyfikującej barwy.

Słowo o nagrodach.
Autor pracy otrzymał w nagrodę wachlarzowy index kolorów NCS
http://www.ncscolour.co.uk/products/individual_product_pages/index.html

A Wydział Wzornictwa Przemysłowego ASP w Warszawie Skaner kolorów NCS.
http://www.ncscolour.co.uk/products/individual_product_pages/coloursc...

Fotki wyszły nie najlepiej, ale dają jakiś tam obraz propozycji malowania i
całego systemu.
Oto kawałek propozycji:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=26ef198cd7c6fe2a
I tramwaj wodny:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=821e7dc66d8f1aff

Nie wiem czy wystawa jeszcze jest czynna, ale może warto zajrzeć do
Instytutu na Świętojerską.
Jak nie ta to będzie pewnie inna :)

Będziemy mieli nowe apartamentowce (epitafium dla " Skarpy").

Kino Skarpa trafiło pod kilof
Michał Kozak 18-02-2008
"Kolejne legendarne kino znika z mapy Warszawy.
Na miejscu słynnej Skarpy przy ul. Kopernika wyrośnie niebawem
apartamentowiec

Nie pomogły apele architektów wzywających do zachowania wybudowanego
pod koniec lat 50. XX wieku kina Skarpa. W sobotę rozpoczęła się jego
rozbiórka. Miłośnikom dobrej powojennej architektury pozostaną jedynie
archiwalne zdjęcia jednego z najciekawszych budynków stolicy i kadry
z 'Bruneta wieczorową porą'.

Wybudowana w latach 1956   1960 Skarpa była prawdziwą perełką.
Architektura, malarstwo, ceramika sprzęgły się tu w niezwykłą całość.
Surowa z zewnątrz bryła kina zaskakiwała mieniącymi się kolorami
mozaikowymi dekoracjami wnętrz.
(...)
W 2003 r. Stowarzyszenie Architektów Polskich opracowało listę budynków
z lat powojennych określających, jego zdaniem, tożsamość miasta.
Znalazła się tam i Skarpa. Jednak apel do prezydenta Warszawy o objęcie
umieszczonych na liście obiektów ochroną nie wywołał odzewu.
  W tej sytuacji szanse na ocalenie mają jedynie szczątkowe relikty.
Z nich po latach tworzyć się będzie mit utraconej Warszawy
  mówi z rezygnacją współautorka listy architekt Maria Sołtys."

Więcej pod http://www.rp.pl/artykul/94361.html
Mamy na liście zabytków dar towarzyszy ze Związku Radzieckiego,
psujący jakąkolwiek koncepcję Centrum widomy znak dominacji okupanta
- i jak widać - wystarczy. Od innych zabytków z epoki ważniejsze
jest co innego...

Jeszcze wspomnienie o pozostałych kinach:

"Po kultowych kinach zostają tylko zdjęcia i pamiątki

Wyburzana Skarpa dołączyła do długiej listy ginących starych kin.
W 1996 r. pod kilof poszło kino Moskwa przy Puławskiej. Na jego miejscu
wyrosło Centrum Finansowe Puławska z kinem Silver Screen. Podobny
los spotkał w 2005 r. Prahę przy Jagiellońskiej, którą zastąpiło
NoveKino Praha. W 2001 r. wyburzono kino Sawa na Saskiej Kępie
  dziś stoją tam apartamentowce. Rozebrana ma być Ochota na Grójeckiej.
Filmu nie obejrzymy już ani w Warsie na Nowym Mieście, ani w Palladium
na Złotej. W 2006 roku należąca do samorządu wojewódzkiego spółka
Max Film sprzedała Relax przy Złotej. Mają tam być delikatesy Alma."

Ręce opadają. Już nawet nie chce mi się komentować...

JJ.

--PRACA-WIZUALIZACJA--


Witam,

Szukam pracy przy wizualizacjach, animacjach,
modelowaniu 3D;
najchętniej architektura, wnętrza


W ostatniej wyborczej szukali kogos z twoimi umiejetnosciami...
fax: 6661977, aha chodzi o warszawe

Najbrzydszy dworzec w Polsce



| Wsród dworców metropolitalnych najbrzydszym i groznie
| wygladajacym wieczore jest dworzec w Katowicach.
Nie wiem juz kto mi to mowil, ale ponoc dworzec
w Katowicach jest najwiekszy w Polsce. Wierzyc
mi sie nie chce bo wydaje mi sie ze Centralna
wieksza, ale moze?


W dodatku do GW "Murowany Rynek" z 31.05.2000 jest pare artykulow
nt.dworcow.
Kilka cytatow:

W artykule "Era nowych dworcow":
"Dworce PKP sa przestarzale, brudne, obskurne i smierdzace. Psuja wizerunek
centrow naszych miast. Bez inwestora z zewnatrz czeka je dalszy upadek. Dna
nie widac. Na panstwo nie ma co liczyc."

W artykule o dworcach Katowice i Zabrze oraz wspolpracy PKP z ING Real
Estate na zagospodarowanie ich i okolic.
"Przedstawiciel ING nie wyklucza, ze jesli zajdzie taka potrzeba, ogromny
dworzec w Katowicach zostanie zrownany z ziemia."  Zabrze maja byc
gruntownie przebudowane.

W artykule "Symfonia na beton i przestrzen":
"(...) o ile Dworzec Centralny w Warszawie wybitnym dzielem
architektonicznym nie jest, a jego wnetrza uchodza dzis za malo ekonomiczne,
dworzec w Katowicach stanowi jeden z najlepszych przykladow powojennej
architektury polskiej."
Wielu pasazerow wysiadajacych na dworcu w katowicach moze jednak zapytac: O
co tu kruszyc kopie? Przeciez posadzki lepia sie od brudu. Wnetrze
zatloczone jest budkami (...). Schody ruchome nie dzialaja od nowosci. W
powietrzu unosi sie nieznosny zapach uryny.
Ale brud, nieodlaczny element pejzazu kulturowego drog zelaznych we
wspolczesnej Polsce, jest tylko powloka, pod ktora ukrywa sie znakomite
dzielo architektury."

[W-wa] Dworzec Centralny zostanie zburzony


http://www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?


Po pierwsze, jeśli pismak z ŻW pisze że jest DC reliktem PRLu to jeszcze
większym jego reliktem jest właśnie ŻW.

Po drugie - jak w przypadku Katowic - jest to najłatwiejsza droga na zdobycie
pieniędzy "liberalnego betonu" PKP. Już dziś jest mowa o centrum handlowym -
dworzec schodzi na dalszy plan. Obok wyrasta już gigantyczne centrum handlowe.
Mało?
Najchetniej widziałbym tych dyrektorków PKP z kubłem i szmatą jak czyszczą
dworce, a nie wypowiadają się o wyburzaniu najlepszych polskich dworców.

Po trzecie - nie dyskutujmy nad nierealnością projektu przesunięcia dworca w
kierunku Centrum. Warszawskie dokumenty planistyczne tego nie uwzględniają a
przedewszystkim technicznym byłoby to nie takie proste. Tunel Średnicowy
rozszerza się przy rotundzie, więc aby nowy dworzec miał przynajmniej taką
szerokość jaką ma i miałby się znaleźć na Środmiećiu trzeba byłoby rozwalić
rondo "Centrum". Odległość dawnego budynku Ikei (gdzie tory się rozszerzają)
do DC to 340 m. Te 340 m od ronda to mniej więcej połowa drogi między
zachodnim pawilonem DŚ a E.Plater.

Po piąte. Piszecie tu o wielkich parkingach. Pytam się którędy (jakimi
ulicami) do nich dojedziecie? Ulice są już przepełnione do granic
wytrzymałości. A tu jeszcze pchać dodatkowe tysiące samochodów?

Pisałem już kiedyś o wolnym terenie od etakady przy DC aż za Dworzec Główny
PKP ma aż nadto terenu by wykazać się proinwestycyjnym nastawieniem w Centrum
Warszawy i zarobieniem na środki czystości i wywalenie połowy bud z DC.
I  na koniec architektura. Dworzec (wygląd: wiadomo to zależy od gustu - a o
nich się nie dyskutuje) jak na polskie realia jest bardzo dobrze
zaprojektowanym dworcem. Wygląda jak dworzec. I byłaby to strata dla polskiej
architektury (niezależnie od czasu kiedy powstał) tak jak przymiarki do
zlikwidowania Katowic, czy nawet Śródmieścia (odnowić wnętrza wg projektu).
Kuźwa, kogo się oni pytają? Wieżowiec największym rozwiązaniem? Ile jeszcze
można wpieprzyć metrów kwadratowych na metr działki? Dla jednego
Szczepańskiego najlepszym rozwiązaniem było nadbudowanie Hali Koszyki kilkoma
kondygnacjami biur.
A gwarantuję Wam, że nowy dworzec będzie to gówno (może blacha falista a'la
miasto królewskie Kraków?), bo niestety takie rzecy jest zdolny wydalić obecny
PKP i architekci (urbaniści już dawno są w odstawce) na usługach
inwestorów-krwiopijców wysysających co się da ze struktury centrum miasta.

Indianie w Warszawie


Niee. Mieszkalem na Panskiej. Pamietasz jak kiedys pisalismy o
podstawowkach? To ja Ci kiedys na lodowisku przy 239....rozumisz,


wisz.

Aaaaaaaaaa! Juz jarze... Tylko dlugo sie nie odzywales, i mi sie
zdazylo zapomniec, ze Ty to Ty. Milo, ze znow jestes :-)
Swoja droga - ta kamienica, w ktorej byl (i jest) sklep sportowy to
byl niezly Pekin - a teraz podobno jeszcze lepszy. KIlka miesiecy
temu chyba w "Magazynie" "Wyborczej"  byl reportaz z wnetrza - cos
wstrzasajacego... Wyniklo, ze cud boski, ze budynek sie jeszcze
calkiem nie zawalil... A architekture ma naprawde ciekawa - te dwa
skrzydla obejmujace Zelazna i Zlota - zupelnie jak przy Placu Trzech
Krzyzy. Malo juz zostalo tak konstruowanych kamienic... Obawiam sie,
ze i ta niebawem zniknie pod pozorem remontu, a ktos kto kupi plac
za bezcen wystawi nastepny budynek ze szkla - brrr!

Ja wiem, juz nie te czasy. Kiedys to bylo, teraz jest spokoj.
Ponadto dzialo
sie to glownie za dnia wiec duchy nie wychodzily. Jasne swiatlo
strasznie
duchom przeszkadza na drugi dzien. Okrazylismy wszystko i nic,
zadnych
duszkow.


Ze swoich dziecinnych lat pamietam, jak tuz po przyjsciu ze szkoly
(czyli - jakies poludnie) jeden "pan" latal po podworku i po ulicy
polgoly za jedna "pania" (prawie calkiem gola). Oboje byli
zakrwawieni. Cos trzymali w raczkach. Chyba ostatnio upiory boja sie
swiatla dziennego... ;-)

1410 - bitwa pod Grunwaldem, to mu tak smakowalo.


:-) Dzieki za wyjasnienie

U nich robi sie bimber z
owocow i smakuje bardziej jak mocne wino, a ze jest tam raczej
cieplo to
mozna spokojnie polezec na plazy. Nikt nie nadepnie.


Szczesciarze! Jeszcze moga udawac, ze sie opalaja... No i maja
wieksza plaze, niz my. I bardziej czysta, niz w Warszawie
(oczywiscie - mam na mysli plaze nad Wisla).

Szuwaks wie.


Cos dzisiaj na spotkaniu prw niewyraznie mamrotal. Zrozumialam z
tego, ze specjalnie na Twoja czesc oprozni kawalek Kiercelaka od
budowlancow... ;-)

 Sciskam Somsiada - Joanna
Ojej, a ja tez mogie?


Alez z duza przyjemnoscia...
Usciski znow (wzajemne?) - Joanna

Jak zwykle... czyli Gdańsk daje ciała

Wszystko ma być gotowe za dwa lata.

Nowy terminal pasażerski lotniska w Gdańsku
Michał Tusk
2007-07-27

Rozstrzygnięto konkurs na projekt nowego terminalu pasażerskiego lotniska w Rębiechowie. Budowa obiektu ma rozpocząć się na wiosnę i będzie kosztować
ok.140 mln zł
W konkursie wzięło udział siedem pracowni, ale jedną pracę odrzucono już na wstępie. Wygrała funkcjonalna i ciekawa architektonicznie koncepcja pracowni JSK Architekci z Warszawy. - Jestem ogromnie szczęśliwy. Tym bardziej że w Gdańsku studiowałem - mówi Mariusz Rutz ze zwycięskiego zespołu. To już kolejne lotnisko zaprojektowane przez jego ekipę. JSK wygrało konkurs na projekt terminalu we Wrocławiu, bierze też udział w kilku projektach lotniskowych w Niemczech.
Nowy terminal stanie obok istniejącego. W budynku będzie 20 punktów odprawy (tzw. check-inów), ale już teraz w nieoficjalnych rozmowach przedstawiciele lotniska przyznają, że dokładne rozplanowanie wnętrza będzie jeszcze zmieniane. Chodzi m.in. o to, że w budynku musi się znaleźć co najmniej 40 check-inów. - Jesteśmy przygotowani do finansowania budowy - mówi wiceprezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Tomasz Kloskowski. Zwycięski zespół ma sześć miesięcy na wykonanie szczegółowego projektu budowlanego. Później przyjdzie czas na przetarg na wykonawcę. - Prace zakończą się najpóźniej w 2010 r. - deklaruje Kloskowski. 140 mln zł na terminal to tylko część pieniędzy, jaką lotnisko wyda w najbliższych pięciu latach na inwestycje. W planie znajduje się też budowa nowych dróg kołowania, ulepszenie systemu oświetlenia czy wydłużenie pasa startowego. To wszystko razem z terminalem ma kosztować 400 mln zł. Skąd pieniądze? - Po jednej trzeciej z UE, kredytów i środków własnych lotniska - mówi Kloskowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto



Tutaj więcej wizualizacji

Krzyż wraca do kościoła św. Jana

Krzyż wraca do kościoła św. Jana

Ogromny krucyfiks z kościoła św. Trójcy zostanie przeniesiony do kościoła św. Jana - taką informację podało w ubiegłym tygodniu Nadbałtyckie Centrum Kultury. Krzyż w niedzielę wróci do świątyni, z której został zabrany w czasie II wojny światowej.

Krucyfiks ma imponujące wymiary - jego belki liczą 9 oraz 4,5 metra długości. Waży około 300 kilogramów.
- Myślę, że w procesji, którą krzyż przejedzie z kościoła św. Trójcy do kościoła św. Jana będzie go niosło około 20 ludzi - opowiada dr Jakub Szczepański, architekt opiekujący się kościołem św. Jana. - Mam nadzieję, że uda się go wynieść ze świątyni ojców franciszkanów. Trzeba do tego otworzyć główne drzwi, a z tego co wiem, ich wielkie skrzydła nie były ruszane od kilkudziesięciu lat.

Skąd krzyż ze św. Jana wziął się w kościele św. Trójcy?
- Zawierucha wojenna spowodowała, że w 1943 roku dziesiątki elementów zabytkowego wyposażenia kościoła św. Jana ewakuowano do bezpieczniejszych miejsc - opowiada Jakub Szczepański. - Po 1945 roku okazało się, że większość zabytków szczęśliwie ocalała. Nie mogły one jednak wrócić do zrujnowanego wnętrza. Zostały rozproszone po kościołach, muzeach i innych instytucjach Gdańska, Warszawy, Malborka, Wrocławia, Lubeki i innych miast.
Krzyż z kolei odnalazł się właśnie w kościele św. Trójcy. Franciszkanie, którzy po niemal 400 latach wrócili do gdańskiego klasztoru umieścili go na prowizorycznej ścianie oddzielającej częściowo zniszczone prezbiterium.
- W 2004 roku w kościele św. Trójcy została rozebrana mająca już prawie pół wieku prowizoryczna ściana - dodaje Jakub Szczepański. - Przywracanie świetności tej świątyni łączy się z przywracaniem świetności kościoła św. Jana.
I tak narodził się pomysł przeniesienia krzyża do swojej ,rodzimej" świątyni. Na razie oczywiście nie stanie on na belce zawieszonej nad ołtarzem.
- Potrzeba do tego jeszcze trochę pracy - dodaje Jakub Szczepański.
Chodzi bowiem o zabytkową belkę tzw. tęczową, którą w 1482 roku ufundował gdański szyper Hans Notsow. Zdobiły ją drewniane rzeźby - na belce wspierał się krzyż z postacią Chrystusa i symbolami czterech ewangelistów oraz przedstawienia Matki Boskiej Bolesnej i św. Jana Ewangelisty.
W czasie wojny rzeźby trafiły do kościoła Najświętszej Maryi Panny. Sześć lat temu ksiądz infułat Stanisław Bogdanowicz przekazał je do kościoła św. Jana. Zdobią one na razie dawną zakrystię - obecnie kaplicę przy północnej ścianie prezbiterium.

W niedzielę do kościoła św. Jana wróci krzyż. Początek procesji o godz. 11.30 przy kościele św. Trójcy, oczywiście w Gdańsku.

[20.01]Wyszczuplające lustra w sklepach z ubraniami

Wyszczuplające lustra w sklepach z ubraniami

"Życie Warszawy": W sklepach z ubraniami są zakrzywione lustra. Klientki wyglądają w nich szczuplej, więc ochoczo kupują stroje. W domu przekonują się, że nie ubiór poprawia ich wygląd, ale zwierciadła.
Architekci wnętrz przyznają, że sklepy z ubraniami coraz częściej zamawiają wyszczuplające lustra. Efekt zauważają niektórzy klienci. Jeden z internautów radzi, jak zwalczyć przygnębienie wywołane otyłością: "Odkupić lustro z salonu Reserved. Powszechnie wiadomo, że mają tam lustra wyszczuplające".

Zaprzecza temu Mariusz Kozak-Zagozda, dyrektor marketingu sieci Reserved. - Na razie nie mamy takich luster, ale jest to w fazie projektu. Chcemy je montować w ciągu najbliższego roku. Jednak u nas będą wyszczuplały delikatnie. Lustra, które montuje nasza konkurencja z sieci H&M, odchudzają w sposób przerysowany - mówi "ŻW" Kozak-Zagozda. Rzeczniczka H&M zapewnia, że efekt wyszczuplający w niektórych lustrach tej sieci to wynik usterki, a nie zamierzonego działania.

Dr Grzegorz Kopeć, kierownik zakładu technologii elementów optycznych Instytutu Optyki Stosowanej, tłumaczy, że powierzchnia takiego zwierciadła jest nieznacznie cylindrycznie wypukła. - Klient oglądający w nim swoją sylwetkę postrzega ją jako dyskretnie wyszczuploną - mówi Kopeć. I radzi, jak odkryć oszustwo. - Jeżeli oglądamy obrazy przedmiotów nieruchomych, poruszając głową tam i z powrotem, to widzimy, że obrazy tych przedmiotów jakby falowały - ujawnia.

- Te zabiegi są sprzeczne z prawem, a także dobrymi obyczajami. Jeżeli sprzedawca umyślnie montuje lustra lub oświetlenie mające wprowadzić konsumentów w błąd co do właściwości towaru to popełnia przestępstwo - oszustwo. Artykuł 286 kodeksu karnego mówi o wywołaniu błędu i doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści. Należy to zgłosić prokuratorowi - mówi "ŻW" Sławomir Ulatowski z Federacji Konsumentów. I dodaje, że przydałby się przepis w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów lub w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zakazujący montowania takich luster. Federacja zamierza lobbować za zmianami w ustawie.

Ceny

Pozdro.

Droga Rambolino.
Mylisz dwie rzeczy: najemnika i dużą, uznaną firmę. Nie możesz machać przychodami firmy tłumacząc poziom cen najemnikowi. A o to Vasilowi chodziło, o poziom cen najemników, czyż nie ?
Poza tym pomyliłaś też zakresy tematów. Vasilowi chodziło o architekturę, a nie o multimedia. Wkleił wszak obrazek architektury wnętrz, czyż nie ?
Ty znasz temat animacji Flash'owych, no i super, tylko czy to są ceny dla najemnika, czy zespołu, czy dla firmy ... no widzisz. Poza tym co nas obchodzą przychody Bagińskiego ? Każdy tworzy własną historię i każdy tworzy ją własnoręcznie.
Architektura to zupełnie inny rynek niż reklama czy multimedia. Do niedawna developerzy nie patrzyli na poziom prac a tylko na cenę. Znam też takich, którzy chcieli raz mieć animację na najwyższym poziomie za kilka tysiaków. Dwie wersje w zasadzie animacji. Jedną 30 sek, drugą 2,5 minuty. Teren ogromny, do pokazania kilka etapów wielkiego osiedla, mnóstwo drzew, i tak dalej. Śmiech i rozpacz ogarnia. Olałem tego developera jako niespełna rozumu. Ale znalazł się bolek, który zgodzil się to zrobić. Dzwoniłem potem, żeby się dowiedzieć o zlecenie i przy okazji, żeby obejrzeć co powstało ... nic nie powstało. Dzwoniłem 2 lata po przetargu
Powoli jednak developerzy zaczynają doceniać jakość, bo w końcu to jakość daje im potem zyski. Ale to jest proces.
Tak samo procesem jest znajdowanie swojego miejsca na rynku, także w sensie cenowym. Nie ma czegoś takiego jak średna zarobków najemników. To jest między innymi problem. Architekci mają określone stawki. Oczywiście mają jakieś widełki, ktorych się powinni trzymać, ale jest to uregulowane. Graficy plegają na sobie.
Osobiście nie narzekam, żyje mi się bardzo dobrze, ale początki nie były różowe. Komfort i wiedza przychodzi po latach a nie po napisaniu jednego postu. Poza tym nie Tobie albo Vasilowi, ani nikomu innemu do sum jakie zarabiam jeśli nie chcę ich podać. Wychowanie nakazuje uszanować mój pogląd na sprawę a nie obrażać się.
Wydajesz się być bezkompromisowa, to cecha początkujących, młodych prężnych z Warszawy, ale i nie tylko. Nie mówię, że to źle, to oczywiście dobrze. Tylko życie nie usnaje sztywności i szybciutko to weryfikuje. Nie twierdzę, że jesteś cudownym dzieckiem Sam pracowałem tak jak Ty, brałem fuchy po pracy. Bardzo wygodny model. W razie jak fucha nie wypali, nic się nie dzieje. Spróbuj sobie jednak wyobrazić sytuację, w której stracona fucha jest jedynym Twoim zarobkiem na dany miesiąc ... hę, nie sądzę, żebyś mogła poznać to uczucie, póki sama tego nie doświadczysz. Dlatego powściągnij swoje wypowiedzi.

Kamienica-stare budownictwo

W wolnym czasie zacząłem realizować swój stary projekt. Kamienice których tak wiele w naszych miastach. Kilka takich kamienic i ulic dokładnie odda klimacik Polskiej rzeczywistości.

Pomysle jest ciekawy.
Natomiast w zależności od miasta i regionu kamienice dość znacznie mogą się różnic od siebie. Zależy to od bardzo rożnych czynników. Na przykład w Łodzi i w Warszawie choć elewacje mogą być podobne, bo budynki projektowali często ci sami projektanci, różnice były w wielkości działek i sposobie ich zabudowy.
W każdym zaborze widać też wpływ architektury zaborcy. Porównać można choćby miasta leżące w pobliżu granicy prusko-rosyjskiej. Takie jak Mława i Ciechanów, lub Ełk i Suwałki.

Sam model, aby był realistyczny wymaga wykonania przestrzennego boniowania na parterze, oraz gzymsów oddzielających kondygnacje. Okna zapewne są albo we wnękach, albo też, jeśli otwierają się na zewnątrz to mogą wręcz wystawać przed elewacje. Być może budynek powinien posiadać nad oknami naczółki osłaniające przed zaciekaniem wody.
Warto też przemyśleć sprawę np. stosowania odbojów przy wjeździe do bramy. Czasem były to zdobione odlewy żeliwne, a czasem kawałek prostej szyny założony na ukos.
Już w okresie międzywojennym zdarzało się, że upraszczano wygląd elewacji. A w okresie PRL wiele elementów wyposażenia było usuwanych lub skuwanych, często nawet bez zabezpieczenia elewacji. W efekcie czego budynki straszyły całymi połaciami ścian bez tynku.

Jeśli chodzi o elewacje od strony dziedzińca to dużo zależy od rozplanowania wnętrza budynku frontowego, oraz dalszej zabudowy działki np. poprzecznymi oficynami (dwoma, lub jedna) ciągnącymi się wgłąb działki.

Krzysztof

Nasze miasta

he ja jestem z Suwałk ale obecnie studiuje w warszawie :)
jestem na kierunku architektura wnętrz

Strzelanie na ostro - Dalamberta potyczki z filmem

No, no Pucek mi się tu nasładza strychem swej szkółki byłej jako ewentualną scenografią, to i ja Wam coś opowiem.
Robiłem wieki temu bardzo ciekawy film/widowisko "O coś więcej niż przetrwanie". Rzecz była o gen. Grocie-Roweckim i Polskim Państwie Podziemnym, a że było to w 1977 roku to oj działo się dużo, choćby to, że okres zdjęciowy dwu częściowego dzieła /łącznie około 180 minut projekcji/ trwał 30 dni, a my szaleliśmy po Warszawie i okolicach szukając tzw. wnętrz naturalnych. Parę istotnych scen działo się w gabinecie i sali konferencyjnej niejakiego H.Himmlera i gdzie tu w pięknej stolicy Polski znaleźć cos podchodzącego .
A no nie jest to takie trudne, wszak mamy w Warszawie wielkie dzieło architektury innego totalitaryzmu, ale tyż socjalistycznego i mienie godnego partnera Adolfa H. w wywołaniu II św.
I tak gabinet ReischFurrera SS wspaniale się udał umieszczony na zapleczu Sali Kongresowej w PKiN im. Józefa Stalina / sala im. Walentyny T./, jedynym dodatkim scenograficznym była duża plastikowa Gapa ze swastyką pięknie złocona i na plastelinę, skocz i slowo honoru przyklejona do wspaniałych stiuków nad lustrzanym stołem konferencyjnym.
Zaś sale narad adm. Canarisa umieściłem równie dobrze, bo w sali obrad ZBOWiD / takie ówczesne związkowe kombatanty/ czyli moi drodzy UWAGA w tym samym gmachu gdzie my dziś piwko pijem i Paradox się mieści / jeno na pierwszym piętrze nad salą balową w której w tym roku Zajdle wręczali.
A przysięga twórców Związku Walki Zbrojnej która odbyła się przed kapitulacją Warszawy na ręce gen. Karaszewicza -Tokarzewskiego kręcona była tam gdzie naprawdę się obyła: czyli w głównym skarbcu siedziby PKO na rogu Świetokrzyskiej i Jasnej w śród zachowanych sejfów depozytowych / obecnie Poczta Główna/
I to by było na tyle / narazie/

Nowe kanały

Warszawa, 18.06.2008 r.

RUSZA DOMO.TV
Po wakacjach wystartuje Domo.tv. Producentem i nadawcą kanału jest spółka CANAL+ Cyfrowy.

Domo.tv to propozycja dla osób zainteresowanych budowaniem, remontowaniem, aranżacją wnętrz, designem i architekturą, a także projektowaniem i pielęgnowaniem zieleni. Na antenie oprócz serii poradnikowych gościć będą filmy dokumentalne, programy rozrywkowe i serie reality oraz filmy fabularne. Stacja realizować będzie też własne produkcje we współpracy z ekspertami rynku budowlanego i dekoracyjnego.

‼W Polsce, gdzie zima trwa co najmniej pół roku, ludzie spędzają większość czasu w domu, dlatego też wszystko, co jest z nim związane, staje się bardzo istotnym elementem życia.” ­ mówi Małgorzata Seck, Dyrektor Zarządzająca Domo.tv

Grupa docelową Domo.tv są kobiety i mężczyźni 25+ poszukujący inspiracji dla domu i ogrodu, osoby, które cenią piękno otoczenia i funkcjonalność przestrzeni.

Dyrektor Zarządzającą Domo.tv jest Małgorzata Seck, stanowisko Brand Managera objęła Joanna Albin, a PR-em zajmuje się Anna Pietraszek-Milewicz (Agencja Pi-aR+).

Domo.tv będzie nadawany od września, początkowo w godzinach 7:00–01:00, docelowo planowana jest emisja całodobowa.

W momencie startu kanał będzie dostępny na platformie cyfrowej CYFRA+ w pakiecie podstawowym i w wybranych sieciach kablowych.

Domo.tv współpracuje z agencją brandingową Mamastudio, która jest autorem nazwy i logotypu kanału oraz będzie odpowiedzialna za branding i kampanię reklamową wprowadzającą kanał na rynek. Za zakup mediów odpowiada dom mediowy MPG, zaś sprzedażą czasu reklamowego Domo.tv zajmie się dom sprzedaży ATMedia, obsługujący również pozostałe kanały spółki.

Ogrody Jeziorowa - etap II

http://tabelaofert.pl/drukuj/inwestycja_3643

Lokalizacja
Ogrody Jeziorowa to nowoczesne osiedle domów jednorodzinnych w zabudowie segmentowej, usytuowane w jednym z najbardziej uroczych zakątków dzielnicy Wawer przy ul. Jeziorowej. Krajobraz ukształtowany łąkami oraz liczne jeziora w okolicy zagwarantują mieszkańcom spokój i ciszę. Domy w otoczeniu wody i zieleni to niewątpliwe atuty osiedla i to jedyna taka oferta w Warszawie w odległości 10 km od PKiN. Bardzo dobrą komunikację z centrum stolicy zapewni dwupasmowy Wał Miedzeszyński.

Charakterystyka budynków
Docelowe osiedle to zespół 42 domów jednorodzinnych w zabudowie szeregowej oraz 2 domów wolnostojących. Domy zostały zaprojektowane z myślą o najbardziej wymagających mieszkańców. Atrakcyjna architektura, wysoki standard wykończenia oraz bogate wyposażenie wnętrza to wspólne cechy wszystkich naszych inwestycji, które podkreślają charakter Ogrodów Jeziorowa. Domy wykonane w technologii tradycyjnej zagwarantują trwałość, bezpieczeństwo i estetykę. Komfort mieszkania zapewnią przestronne a zarazem praktyczne wnętrza. Domy będą również posiadać garaż na jeden samochód z dodatkowym miejscem parkingowym na własnym terenie.

Osiedle obejmuje następujące rodzaje budynków:

Typ A domy 143,82 mkw.
Typ B domy 154,47 mkw.

Wielkość działek od 242 mkw. do 658 mkw.

Infrastruktura zewnętrzna
Dla bezpieczeństwa i wygody mieszkańców osiedle będzie strzeżone, w całości ogrodzone i wyposażone w bramę wjazdową sterowaną pilotem. Wewnętrzne ogrodzenie indywidualnych działek pozwoli na zachowanie prywatności a inne elementy infrastruktury zewnętrznej, tj. podjazdy, chodniki i oświetlenie podwyższą codzienny komfort mieszkania.

Termin zakończenia inwestycji
III kwartał 2009

Dekoratornia



Ekipa Dekoratorni
Sylwia Michalska - projektantka i prowadząca program
Absolwentka liceum plastycznego w Opolu , w 2000 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu na Wydziale Architektury Wnętrz i Wzornictwa. Jej prace prezentowane były na wielu wystawach, między innymi "Design Młodych 2000 roku w Warszawie, a praca dyplomowa brała udział w wystawie "Forma" na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 2001 roku. Jeszcze w trakcie nauki w liceum plastycznym wykonywała prace restauracyjne w Studium Konserwacji Zabytków w Opolu, a czasie studiów pracowała jako ilustrator w Wytwórni filmów Animowanych w Poznaniu.

Magda Borowiak - projektantka i prowadząca program
W 2000 roku obroniła tytuł Magistra Sztuki w zakresie Projektowania Mebla na wydziale Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Jej nowatorskie projekty zostały docenione na licznych wystawach i konkursach m.in.: prestiżowe wyróżnienie w konkursie PRODECO 2004 w kategorii Młody Projektant, organizowanym przez ELLE Decoration, wyróżnienie Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie "Dobry Wzór" dla projektu kalki ceramicznej "Garden". Ulubionym zabiegiem wnętrzarskim Magdy są FOTOTAPETY, zobacz na www.fotowolf.pl

Elżbieta Kużniacka - producent, scenarzysta, czasami reżyser...
Podobnie jak dla Sylwii i Magdy program o metamorfozach wnętrz był jej marzeniem
i celem...osiągniętym. Wcześniej reżyserowała programy o charakterze telenoweli
dokumentalnych : "Pamiętnik Nastolatki", "Redakcja", "Małolaty"...jednak przygoda
z wnętrzami była dla niej istotnym momentem przełomowym. Zaczęło się od programu "W Czterech Kątach", który reżyserowała dla TVP2. Potem był "Dom Muratora"
emitowany w TV4.Jednak ciągle "to nie było to"...
"Dekoratornia"...to jest to.

Co sądzicie o tym programie? =)

aneta dnia Nie 15:40, 29 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz

Berberysowe Ogrody - opis i lokalizacja osiedla

Wygoda i prestiż

Ochota to w opinii warszawiaków jedna z najatrakcyjniejszych dzielnic stolicy.

W jej starej części wśród pięknych, odbudowanych po wojnie domów z lat dwudziestych, ciągle można odnaleźć ducha dawnej, inteligenckiej Warszawy. W nowej części zadbane osiedla przyciągają uwagę dobrą, współczesną architekturą. Zieleń pięknych, znanych parków oraz łatwy dostęp do wszelkich wielkomiejskich udogodnień: kultury, handlu, oświaty, rekreacji i rozrywki powoduje, że tutaj mieszka się przyjemnie i wygodnie.

Jasna przestrzeń

„Berberysowe Ogrody” to nowoczesny kompleks o podwyższonym standardzie.

Elegancji nadaje mu ciepły kolor elewacji, starannie skomponowany z kolorystyką ogrodu. W dwóch budynkach o wysokości od 3 do 12 kondygnacji znajdzie się 286 mieszkań łączących komfort i funkcjonalność. Szeroka gama metraży ułatwi dopasowanie przestrzeni do własnych potrzeb. Duże, drewniane okna sprawią, że wnętrza wypełnią się naturalnym światłem, a ich rozkłady pozwolą na wydzielenie stref dziennych i nocnych.

Mieszkańcy będą mogli korzystać z loggi, balkonów lub tarasów, a na parterach od strony patio, z urokliwych ogródków. Pomiędzy budynkami, w zieleni kameralnego ogrodu, wśród krzewów berberysu i jaśminu znajdzie się plac zabaw dla dzieci.

Od zewnętrznej strony osiedla przewidziano powierzchnie handlowe i usługowe, gdzie będzie można zrobić niewielkie zakupy i załatwić codzienne sprawy. Kompleks będzie ogrodzony i przystosowany do całodobowej ochrony, tak aby mieszkańcy czuli się tutaj całkowicie bezpiecznie.

Wszędzie blisko

Żyjąc w„ Berberysowych Ogrodach” przy ul. Mołdawskiej można cieszyć się zaletami wielkiego miasta i walorami terenów rekreacyjnych. Do Śródmieścia, czy innych dzielnic Warszawy można dojechać szybko i dogodnie. Bliskość Dworca PKP oraz lotniska Okęcie to dodatkowy atut. Stąd niedaleko jest do galerii handlowych i centrów biznesowych. Pola Mokotowskie zachęcają do spacerów, wycieczek rowerowych i aktywnego wypoczynku w otoczeniu zieleni. Całoroczny stok narciarski w Parku Szczęśliwickim pozwala cieszyć się jazdą na nartach nie tylko zimą. W Ośrodku Kultury Ochoty, na ciekawych zajęciach, można realizować swoje artystyczne pasje, a w Teatrze Ochoty obejrzeć nie jedno interesujące przedstawienie.



informacja ze strony internetowej dewelopera Budimex Nieruchomości 2008-10-30

berberysowe_mapka.jpg  Opis:

Samarytanki - opis i lokalizacja osiedla

Osiedle mieszkaniowe przy ul. Samarytanka 3 zostało zaprojektowane jako zamknięty zespół mieszkaniowo-usługowy z wewnętrznymi zieleńcami. Ciekawa, nowoczesna architektura mieszkań, w połączeniu z cichą okolicą warszawskiego Zacisza, stwarza idealne warunki do zamieszkania.

„Osiedle Samarytanki” to cztery budynki o wysokości od 5. do 6. pięter; windy zapewniają komunikację od poziomu garaży do ostatniego piętra.

Pierwszy budynek (B) został oddany do użytku we wrześniu 2004r.
Drugi budynek (A) oddano do użytku w czerwcu 2005r.
Trzeci budynek (A**) zrealizowany był w II kwartale 2006r. Znajdują się w nim mieszkania o powierzchni od 40 do 107 m2.
Najwięcej mieszkań dwupokojowych zostało zaprojektowanych w etapie III.
Czwarty – ostatni budynek – zrealizowany zostanie w IV kwartale 2007r. Znajdą się w nim lokale o powierzchni od 38 do 92 m2. Mieszkania z balkonami zostały rozmieszczone na trzech niższych piętrach powtarzalnych. Mieszkania z tarasami proponujemy na 4-tym i 5-tym piętrze. Przy mieszkaniach na parterze zaprojektowane duże, przydomowe ogródki. Każde piętro jest połączone windami z garażem podziemnym. Mieszkania zostaną przygotowane w stanie surowym z przyłączami wszystkich instalacji, jednak bez białego montażu, bez podłóg i bez drzwi wewnętrznych. Klienci będą mieć możliwość zrealizowania własnych pomysłów aranżacji wnętrz.

Cały kompleks składa się z ponad 400 mieszkań z parkingami w podziemiach budynków i pomieszczeniami gospodarczymi na piętrach i w podziemiach.

Część parteru w budynkach A i B zajmują lokale usługowe.

Oferujemy mieszkania, które spełniają oczekiwania i realne możliwości klientów:

* funkcjonalność, wysoką jakość wykonania mieszkań
* miejsca postojowe w garażu podziemnym
* osiedle ogrodzone i strzeżone (ochrona)

Lokalizacja zapewnia dogodny i szybki dojazd do Centrum i innych dzielnic Warszawy - zarówno komunikacją miejską (ponad 10 linii autobusowych), jak również własnym samochodem.



informacja ze strony internetowej dewelopera APM Development Sp. z o.o. 2008-11-07

samarytanki_lokalizacja.gif

Główna nagroda Sibilla 2007 za multimedia i 3D

Muzeum Pałac w Wilanowie zostało uhonorowane główną nagrodą w 28 edycji edycji konkursu na Wydarzenie Muzealne Roku. Stołeczna placówka została nagrodzona za prace konserwatorsko-restauratorskie w Pokojach Chińskich i Myśliwskich wykonane w ramach projektu "Restauracja wnętrz pierwszego w Polsce Muzeum Sztuki - Muzeum Pałac w Wilanowie". Uroczysta gala konkursu Sybilla 2007 odbyła się 16 maja w Sali Balowej Zamku Królewskiego w Warszawie.
Grand Prix oraz nagrody i wyróżnienia w poszczególnych kategoriach wręczył szef resortu kultury Bogdan Zdrojewski. W trakcie uroczystości minister stwierdził, że waga i znaczenie prac badawczych i naukowych realizowanych w muzeach jest bezdyskusyjna, szczególnie w aspekcie edukacji społecznej, która uznawana jest za kluczowe - poza ochroną i gromadzeniem zbiorów - zadanie muzeów.

Oprócz nagrody głównej, którą w obecnej edycji konkursu uhonorowano Pałac w Wilanowie, wręczono również nagrody w poszczególnych działach. Sybillę 2007 Pierwsze miejsce w kategorii „wystawy sztuki” zajęło krakowskie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" za przygotowanie ekspozycji pt. „Obraz świata, który przemija. Inspiracje sztuką Japonii w malarstwie Jana Stanisławskiego i jego uczniów”.

W kategorii wystaw archeologicznych kapituła przyznała Sybillę 2007 Pałacowi w Wilanowie – za prezentację waz greckich z kolekcji Stanisława Kostki Potockiego. Pierwszą nagrodą w sekcji wystaw historycznych, biograficznych i literackich uhonorowano Muzeum Regionalne w Stalowej Woli (wystawa „COP dla przyszłości. Ludzie-przemysł-architektura”). Za najlepszą ekspozycję etnograficzną jury uznało prezentację „Mennonici na Żuławach. Ocalone dziedzictwo”, przygotowaną przez Muzeum Narodowe w Gdańsku.

Sybillę w kategorii wystaw technicznych i przyrodniczych odebrali autorzy ekspozycji „Żeliwo europejskie. Gliwice-Berlin-Sayn. Królewskie Pruskie Odlewnie Żeliwa” (Muzeum w Gliwicach).

Na tegoroczną edycję Konkursu wpłynęło 220 zgłoszeń z instytucji muzealnych z całego kraju. Laureatów wybierało jury, obradujące pod przewodnictwem prof. Jerzego Malinowskiego.



Zachęcam także do odwiedzin strony internetowej Muzeum Pałac w Wilanowie.

http://www.wilanow-palac.art.pl/index.php?id=281&menuid=117

a także podstrony

http://www.wilanow-palac.art.pl/index.php?id=589

ps.
Miło, że udział w tym ma także firma w której niegdyś pracowałem.

Gratulacje.

ile kosztuje projekt indyw. domku jednorodz.?




| To jestes drozszy od najdrozszych. Przy domku 200m^2 Twoja kasa wyjdzie
6%
| *2200*200 = 26.400 złociszkow. Zycze klientow, bo nawet w Warszawie nie
biora
| polowy tego, co sobie zyczysz. Ja zaplacilem 6k zl za projekt od
niezlego
| warszawskiego architekta(co bylo 30zl za m^2) rok temu i jestem poki co
| zadowolony. I to jest chyba rozsadna stawka, jak za taka robote.
Witam
Jak sądzę architekt za projekt budowlany otrzymał 6000 bez branż (inst i
konstr) i w zakresie minimalnym bo trudno nazwac projekt domu
jednorodzinnego idywidualnego wykonanego załózmy w czasie 3-5 miesięcy za
projekt wykonawczy jezeli jego cena jest jak wyzej ??? a tak na marginesie
jest to wynagrodzenie "głodowe" ! .Projekt budowlany niestety nie powinien
raczej być używany jako jedyny podkład na budowie wg. prawa bud. służy do
otrzymania pozwolenia na bud., praktyka w naszym kraju wygląda zupełnie
inaczej... Dopiero część z rysunkami warsztatowymi czyli projekt
wykonawczy
pozwoli wykonawcy wybudowac zgodnie ze sztuką budowlaną obiekt.
Uważam ze 3-5% wartości inwestycji powinien otrzymać architekt na projekt
pełnobranżowy (proj.bud.,proj.wykon.plan zagosp.terenu itp instalacje ,
urzedy ustalenia...) i nie jest to cena z kosmosu !!! Tak juz zaczyna
wyglądać rzeczywistość ... moze zblizamy sie do cywilizowanych krajow
gdzie
za dobra prace otrzymuje sie normalne wynagrodzenie  .
Pozdrawiam
Marcin


Powiem tak. Jesli 3-6% kosztuje projekt ze szczegolowymi rysunkami
wykonawczymi oraz aranzacja wnetrz i wszystkimi branzami to jest to juz
blizsze prawdy. Ale wtedy zaczynamy wchodzic w sfere kompletnie niewymierna.
Jak wycenic koszt aranzacji. Czy architekt projektujacy dom zna sie na
doborze kolorow i mebli oraz oswietlenia. Z mojego pierwszego (i mam
nadzieje, ze ostatniego) domu wiem, ze bez aranzacji dopietej na ostatni
guzik robienie instalacji jest strata czasu i pieniedzy. Mialem projekt
instalacji wod-kan w swoim projekcie i nawet on byl nietrafiony bo nie
uwzglednial tego gdzie co ma byc ustawione. Ponadto projekty instalacji
zmienialem kilkukrotnie, kiedy tylko wpadl mi do glowy nowy pomysl np na
dodatkowy kran na zewnatrz lub wlacznik schodowy do oswietlenia domu. Jesli
architekt za te pieniadze zrobil by dla mnie wszystkie te elementy to nie
powiem gotow bylbym zaplacic.

Ale architekt warszawski u ktorego bylem w poszukiwaniu fachowca, powiedzial
te swoje 20 k za projekt a potem powiedzial: "jesli chodzi o aranzacje, to
zapraszam do pokoju obok do mojego syna".

Ale zgadzam sie z jednym, gdyby ktos zdjal mi z glowy uzeranie sie z
instalatorami, urzedasami w gminie i wszystkimi ZUDami to gotow bylbym nawet
przeplacic. Ale nie za projekt jako taki. Full service - tego mi brakowalo i
to najbardziej dalo mi w kosc w trakcie budowy

vpw

Powstaje Hilton i trzy wieżowce (Gazeta .pl)

Wśród ruder i dziurawych ulic "dzikiego zachodu" na Woli pnie się do góry
luksusowy Hilton. Wczoraj inwestorzy wmurowali kamień węgielny. I
zapowiedzieli: - Zbudujemy jeszcze apartamenty i pasaż handlowy. Będzie
światowo

Ta część Woli wciąż odpycha turystów. Z placu budowy u zbiegu Grzybowskiej
i Wroniej nie rozciąga się piękny widok na parki czy pałace, tylko na
Browary Warszawskie i skład kontenerów po tanim piwie Królewskim.

Zdecydowani optymiści

Inwestor jest tym niezrażony. Chce zmieniać kostropatą część miasta. Tryska
optymizmem i zapowiada: cztery podniebne wieże, a w nich .  pierwszy w
Polsce hotel Hilton (22 piętrowy); .  dwa apartamentowce; .  biurowiec.
Wszystkie budynki w dolnych partiach zepnie w całość przeszklony pasaż
handlowy wokół otwartego placu.

- Poprawimy jakość życia w tym mieście - stwierdził Gadi Dankner,
przedstawiciel właścicieli. Na dowód w tym czasie na ekranie wyświetlały
się projekty basenu z modrą wodą, centrum rekreacji i luksusowe SPA (aż na
4 tys. m kw.), które poprowadzi firma Holmes Place.

- Tu jest centrum miasta, blisko do głównych arterii komunikacyjnych i
lotniska - uprzedziła pytania w rodzaju "A dlaczego tu?" - Tal Einhorn,
przedstawicielka inwestorów. Mówiła o tym na 30. piętrze biurowca Warsaw
Trade Tower, dzięki czemu wszyscy przez okno od razu mogli sprawdzić
postępy robót (żelbetowe konstrukcje już "wyszły" z ziemi).

Skazani na sukces

- Jesteśmy numerem jeden - najbardziej znaną marką hotelową na świecie,
obecną w 75 krajach. Wreszcie będziemy w Warszawie, najwyższy czas.
Cieszymy się, że nasza flaga załopocze nad jednym z najważniejszych miast
świata - stwierdził Didier Martin z firmy Hilton International.

W hotelu powstanie 313 pokoi. Gości przyciągać ma dodatkowo supernowoczesne
centrum konferencyjne z wielką salą bez kolumn, co pozwoli na dowolną
aranżację wnętrza (aż 1500 m kw. z własnym zapleczem - kuchnią i foyer).

- Idealne miejsce na urządzanie wielkich imprez, pokazów mody, prezentacji
nowych marek samochodów, kolacji na 900 osób - kusili inwestorzy. Są
przekonani, że ich projekt jest skazany na sukces, bo Polska stała się
członkiem Unii Europejskiej, "a Warszawa leży w centrum Europy, między
Berlinem a Moskwą".

Na pytanie "Gazety", "czy inwestor rozmawia z władzami miasta, by wspólnie
poprawić wygląd zapuszczonej okolicy - ulic, chodników i ruder przy nich,
odpowiedział architekt Andrzej Ryba, współautor projektu Hiltona. Mówił: -
Grzybowska stanie się warszawską Wall Street. Najpierw Skanska zbudowała
biurowce Atrium, potem powstały Mennica Państwowa i centrala Pekao SA.
Teraz będzie Hilton. I nie ma wyjścia - ta ulica musi być elegancka i
wytworna.

Inwestor jest już po rozmowach z władzami miasta, które obiecały
poszerzenie Grzybowskiej do czterech pasów.

Hilton i inne wieże

Budowa Hiltona pochłonie ok. 53 mln euro. Obok staną dwa wieżowce za 30 mln
euro z 400 mieszkaniami (po ok. 1250 euro z m kw.). Ostatni etap inwestycji
to biurowiec o pow. 27 tys. m kw. - obok centrali Pekao SA przy
Grzybowskiej. Deweloperami całego kompleksu są firmy: Stooga, Elran Real
Estate, Arenson, CE oraz Dirom (działają w Europie i Ameryce Północnej).

 Dariusz Bartoszewicz

Powstaje Hilton i trzy wieżowce (Gazeta .pl)

Użytkownik "Ryszard Rączkowski"
Wśród ruder i dziurawych ulic "dzikiego zachodu" na Woli pnie się do góry
luksusowy Hilton. Wczoraj inwestorzy wmurowali kamień węgielny. I
zapowiedzieli: - Zbudujemy jeszcze apartamenty i pasaż handlowy. Będzie
światowo
Ta część Woli wciąż odpycha turystów. Z placu budowy u zbiegu Grzybowskiej
i Wroniej nie rozciąga się piękny widok na parki czy pałace, tylko na
Browary Warszawskie i skład kontenerów po tanim piwie Królewskim.
Zdecydowani optymiści
Inwestor jest tym niezrażony. Chce zmieniać kostropatą część miasta.
Tryska
optymizmem i zapowiada: cztery podniebne wieże, a w nich .  pierwszy w
Polsce hotel Hilton (22 piętrowy); .  dwa apartamentowce; .  biurowiec.
Wszystkie budynki w dolnych partiach zepnie w całość przeszklony pasaż
handlowy wokół otwartego placu.
- Poprawimy jakość życia w tym mieście - stwierdził Gadi Dankner,
przedstawiciel właścicieli. Na dowód w tym czasie na ekranie wyświetlały
się projekty basenu z modrą wodą, centrum rekreacji i luksusowe SPA (aż na
4 tys. m kw.), które poprowadzi firma Holmes Place.
- Tu jest centrum miasta, blisko do głównych arterii komunikacyjnych i
lotniska - uprzedziła pytania w rodzaju "A dlaczego tu?" - Tal Einhorn,
przedstawicielka inwestorów. Mówiła o tym na 30. piętrze biurowca Warsaw
Trade Tower, dzięki czemu wszyscy przez okno od razu mogli sprawdzić
postępy robót (żelbetowe konstrukcje już "wyszły" z ziemi).
Skazani na sukces
- Jesteśmy numerem jeden - najbardziej znaną marką hotelową na świecie
obecną w 75 krajach. Wreszcie będziemy w Warszawie, najwyższy czas.
Cieszymy się, że nasza flaga załopocze nad jednym z najważniejszych miast
świata - stwierdził Didier Martin z firmy Hilton International.
W hotelu powstanie 313 pokoi. Gości przyciągać ma dodatkowo
supernowoczesne
centrum konferencyjne z wielką salą bez kolumn, co pozwoli na dowolną
aranżację wnętrza (aż 1500 m kw. z własnym zapleczem - kuchnią i foyer).
- Idealne miejsce na urządzanie wielkich imprez, pokazów mody, prezentacji
nowych marek samochodów, kolacji na 900 osób - kusili inwestorzy. Są
przekonani, że ich projekt jest skazany na sukces, bo Polska stała się
członkiem Unii Europejskiej, "a Warszawa leży w centrum Europy, między
Berlinem a Moskwą".
Na pytanie "Gazety", "czy inwestor rozmawia z władzami miasta, by wspólnie
poprawić wygląd zapuszczonej okolicy - ulic, chodników i ruder przy nich,
odpowiedział architekt Andrzej Ryba, współautor projektu Hiltona. Mówił: -
Grzybowska stanie się warszawską Wall Street. Najpierw Skanska zbudowała
biurowce Atrium, potem powstały Mennica Państwowa i centrala Pekao SA.
Teraz będzie Hilton. I nie ma wyjścia - ta ulica musi być elegancka i
wytworna.
Inwestor jest już po rozmowach z władzami miasta, które obiecały
poszerzenie Grzybowskiej do czterech pasów.
Hilton i inne wieże
Budowa Hiltona pochłonie ok. 53 mln euro. Obok staną dwa wieżowce za 30
mln
euro z 400 mieszkaniami (po ok. 1250 euro z m kw.). Ostatni etap
inwestycji
to biurowiec o pow. 27 tys. m kw. - obok centrali Pekao SA przy
Grzybowskiej. Deweloperami całego kompleksu są firmy: Stooga, Elran Real
Estate, Arenson, CE oraz Dirom (działają w Europie i Ameryce Północnej).
 Dariusz Bartoszewicz


No nareszcie! W koncu nasi pejsaci bracia beda mieli gdzie nocowac. Bo nie
ma to jak porzadny koszerny hotel.
AM

Nowe ohydne wieżowce

    Nie chcę całościowo rozpisywać się o architekturze komercyjnej
współczesnej Warszawy, jednakże przejeżdżając ostatnio
Alejami Jerozolimskimi przypomniała się mi pewna zeszłoroczna sprawa.
Mianowice powstał wtedy niebiesko-biały wieżowiec
Reform Plaza, wzruszająco ignorujący całe swoje otoczenie. Jakby tego było
mało architekt prócz kontekstu nie zadbał również o
same dzieło. Powstał okropnie tandenty obiekt, zarówno na zewnątrz jak i w
środku. Osobiście nie przeszkadza mi jego odważny kolor, nie sposób jednak
chwalić tak uproszczoną, wręcz prostacką architekturę w sercu miasta.
Budynek pozbawiony jakichkolwiek detali, wydaje się być kompletnym
nieporozumieniem. Co prawda cała okoliczna zabudowa, głównie w postaci
bloków i hotelu Jan III Sobieski nie grzeszy wyrafinowaniem jednakże nie są
to obiekty aż tak dominujące w swoim otoczeniu.
Na obronę hotelu zresztą można dodać, że przynajmniej stanowi jakąś
postmodernistyczną zabawę, zaciekawia. Główną wadą Reform Plaza jest to, iż
jest to budynek szalenie nudny, a "pozłacane" wnętrza marnie udają luksusowe
wnętrza.
    Poprzestanę na tej kwestii przypominając jednkaże, pewną kwestię. Kiedy
w zeszłym roku, podczas otwarcia Reform Plaza,
"Gazeta" skrytykowała architekturę obiektu, interweniował na jej łamach sam
ambasador Turcji. Dał on wyraz oburzeniu, brzmiącego mniej więcej: "jak
można krytykować inwestora, przecież może się on obrazić i nie inwestować
więcej w Polsce"
Sądzę, że ambasador zbyt wówczas się przejął, gdyż nikt nie próbował
stwarzać nieprzychylnego klimatu dla kapitału tureckiego.
Chciałbym też przypomnieć, iż cała opisana wyżej sprawa stała się gwoździem
do trumny w dyskusjach prowadzonych w środowiskach architektów.
Nieboszczykiem miałby zostać ów  "zły", zagraniczny inwestor, który niesie
ze sobą architekturę tzw. spadochornową (zarzut dotyczy m.in. projektowanego
Centrum Złota). Nie sposób oczywiście zaprzeczyć, czego przykładem jest
choćby owa Reform Plaza.
    Chciałbym jednak zwrócić uwagę, iż powstaje też coraz więcej obiektów
wznoszonych przez kapitał rodzimy. Jak się okazuje, często nie są one wcale
bardziej wartościowe. Za nieudane mogą uchodzić modernizacje Intraco przy
Stawki oraz Riviery. Najgorsze jednak, iż z ziemi pomału wychodzą nowe
budynki, które podzielą pewnie estetykę Reform Plazy. Najbardziej ewidentny
przykład to biurowiec, który powstaje niemalże na przeciw tureckiego
wieżowca, czyli centrala Warty. Pominę fatalne proporcje olbrzymiego pięcio
piętrowego "parteru" do zbyt niskiej "wieży". Dziwi tenże fakt, gdyż akurat
w przypadku tego biurowca im byłby on wyższy tym lepiej by się prezentował.
Najgorsze, iż znowu powstaje budynek z banalną elewacją, bez żadnych linii
podziału, żadnych detali. Niestety architekci nie wysilili się i "wymyślili"
niezbyt oryginalną szklaną taflę (dostrzegam tu inspiracje pobliskim, równie
odstraszającym budynkiem mennicy, pokrytej brązowym szkłem refleksyjnym,
oddanej do użytku kilka lat temu. Inny budynek, którego elewację pomyślano
równie oryginalnie to wieżowiec TP SA sąsiadujący z hotelem Warszawa. Tenże
wieżowiec spotkała jedak "kara" i z powodu rozczeń byłych właścicieli do
gruntów, nie zdążono owej gustownej sukienki na żelbetowy szkielet nałożyć.
A przecież w tym samym czasie powstało tak wiele udanych inwestycji. O niebo
ciekawsza wydaje się architektóra wieżowca przy Emilii Plater czy nawet przy
Towarowej. Aby dać przciwwagę krytyce, która zdominowała te przemyślenia
dorzucę jeszcze (z obiektów wysokościowych) planowany obiekt przy
Królewskiej w miejscu d. Orbisu, z frapującą architekturą p. Kuryłowicza czy
"drapacz chmur" PZU SA, który za trzy lata ma prężyć się przy rondzie ONZ.
    W efekcie tychże przemyśleń chciałbym powiedzieć, iż nie ma chyba owego
podziału na polskich i zagranicznych inwestorów, jeżeli chodzi o jakość
architektóry. Tak czy siak, winę ponosimy my, warszawiacy, gdyż nie
posiadamy urzędnika opiniującego i decydującego w sprawach architektury.

Wystawa fotografii "Norwegia - Kolory Północy"

Witam,

Jeszcze do końca roku można oglądać w Centrum Olimpijskim PKOl, Warszawa,
ul.
Wybrzeże Gdyńskie 4, wystawę fotografii Konrada Koniecznego "Norwegia -
Kolory
Północy".
[...]
Na stronie http://www.olimpijski.pl/120.html znaleźć można szczegóły
dojazdu
do Centrum.


Zdjęcia są bardzo ciekawe i warto obejrzeć wystawę.
Wrażenie robi choćby to, pokazujące 400-sto metrową różnicę poziomów jezior.
Grodząca skała robi wygląda jak olbrzymia tama.
http://img218.imageshack.us/my.php?image=timg28679rt.jpg

Ale nie o tym chciałem pisać.
Wystawa jest warta obejrzenia nie tylko dla samej wystawy.
Tak naprawdę warto jest pojechać, by oberzeć samo Centrum Olimpijskie i
Muzeum Sportu i Turystyki
Co prawda eksponatów jest jeszcze niewiele i nie wszystkie te, które były
eksponowane na Skrze, są juz gotowe do goszczenia w nowym Muzeum, ale warto
je odwiedzać.

Sam obiekt jest świetny.
Nowoczesny swą architekturą i wnętrzami.
Właściwie wszędzie można znaleźć nawiązanie do różnych dziedzin sportu.
Samo wejście do windy, szczególnie na wyższych piętrach daje niezłe
przeżycie :)
http://img4.imageshack.us/img4/1329/timg28998rr.jpg

W samym muzeum jest wiele ciekawych eksponatów począwszy od Ściany Chwały
http://img4.imageshack.us/img4/441/timg27552eb.jpg
poprzez niesamowicie wyważone rzeżby, które mimo bujania nie spadaja z lin
:)
http://img4.imageshack.us/img4/3108/timg28494zy.jpg
http://img363.imageshack.us/img363/9340/timg28591av.jpg

W ciepłe dni polecam restaurację na 6 pietrze a szczególnie jej taras
widokowy, gdzie można zjeść niezłą kolację rozkoszując się widokiem pięknie
rozświetlonej Warszawy.
Widok jest na jej południową i wschodnią część.
Gratka dla fotografów.

Akurat w sobote odbywało się w Centrum Olimpijskim walne zgromadzenie PKOlu.
Dwie fotki przez szybę :)
http://img357.imageshack.us/img357/1478/timg27515we.jpg
http://img357.imageshack.us/img357/9464/timg27528dz.jpg

Można tam spotkać naprawdę znakomitych polskich sportowców.

Wracając jednak do tematu.
Wystawa fotografii z wyprawy rowerowej do Norwegii nawiązuje może trochę do
innej części Muzeum Sportu i Turystyki, gdzie można zapoznać sie z
początkami narciarstwa.
Okazuje sie, że Skandynawowie (szczególnie Finowie) są przekonani o tym, że
historia narciarstwa swój początek wzięła właśnie u nich.
I w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie mozna obejrzec piękne eksponaty
nart, wiązań i butów.
Chciałbym zobaczyć śmiałka, który dzis odważyłby się na takim sprzęcie
zjechać z górki szczęśliwickiej -:)

Zdjęcia Konrada Konieczniecznego są niejako uzupełnieniem tej wystawy choć
robione są w porze letniej.

Nie pozostaje mi nic więcej jak pogratulować Konradowi "Joachimson'owi"
Koniecznemu (z Warszawy) świetnej pasji i wystawy w miejscu, gdzie nie każdy
może wystawić swoje prace.

[W-wa] Dworzec Centralny zostanie zburzony

Po trzecie - nie dyskutujmy nad nierealnością projektu przesunięcia dworca w
kierunku Centrum. Warszawskie dokumenty planistyczne tego nie uwzględniają a
przedewszystkim technicznym byłoby to nie takie proste. Tunel Średnicowy
rozszerza się przy rotundzie, więc aby nowy dworzec miał przynajmniej taką
szerokość jaką ma i miałby się znaleźć na Środmiećiu trzeba byłoby rozwalić
rondo "Centrum". Odległość dawnego budynku Ikei (gdzie tory się rozszerzają)
do DC to 340 m. Te 340 m od ronda to mniej więcej połowa drogi między
zachodnim pawilonem DŚ a E.Plater.


Po pierwsze, to powszechnie wiadomo że dokumenty planistyczne tego nie
uwzględniają, ale to nie znaczy, że nie może to zaistnieć. Rozdzielenie dworców
jest bzdurą i właśnie jest ostatnia chwila żeby to naprawić a skoro się to
nikomu w głowie nie mieści to tylko pozostaje ubolewać. Chociaż... w sumie to
czort wie co będzie za 100 lat, ludziom ciągle się wydaje że otoczenie wokół
nich jest wieczne. Po drugie wiadomo że tunel się rozszerza, że są ostre łuki
żeby wjechać na Śródmieście i że w ogóle to by wymagało rewolucyjnych zmian. Ale
z drugiej strony za kilka lat będą one stokroć trudniejsze. Obecnie jeszcze mamy
w środku miasta gigantyczne rondo, które mam nadzieje zniknie. To rondo można na
czas budowy spokojnie zaorać. Można zrobić wielką dziurę wzdłuż Alej. Można
rozwalić Aleje. Za kilka- kilkanaście lat, po powstaniu zwartej zabudowy wzdłuż
Alej i wokół Pałacu, będzie to niemożliwe - budynków się nie zburzy na czas budowy.
Dworzec łączący wszystko wymagałby rewolucji na miarę Dw. Głównego w Berlinie.
Na czas budowy trzebaby zamknąć Aleje i zaorać je od Emili Plater po Uniwersal.
Sam dworzec byłby za szeroki by powstać obok Alej, musiałby powstać częściowo
pod nimi. Ale moim zdaniem, to wszystko byłoby warte świeczki, bowiem możnaby
uzyskać superwęzęł komunikacyjny na miarę nowoczesnego miasta. A na trawniku
pomiędzy Marszałkowską i Emili Plater mógłby powstać piękny dworzec który byłby
godnym następcą zburzonego Głównego który stał przed wojną 400 metrów dalej. Bo
Cmentarny przy wszystkich peanach nie dorasta do pięt w porównaniu z dworcem
przedwojennym, którego nawet nigdy nie ukończono.
Na terenach które by się zwolniły, niech powstaje co chce, choć skrzyżowanie
Jerozolimskich i Jana Pawła II jest do granic możliwości zdegradowane i
zrobienie tam czegoś świetnego wymagałoby naprawdę ogromnego talentu. Dodatkowo
powinien tam pozostać przystanek Wukadki.

Po piąte. Piszecie tu o wielkich parkingach. Pytam się którędy (jakimi
ulicami) do nich dojedziecie? Ulice są już przepełnione do granic
wytrzymałości. A tu jeszcze pchać dodatkowe tysiące samochodów?


Po to żeby się to w końcu w cholerę totalnie zakorkowało. Wtedy będzie się
dobrze na rowerach jeździć :-P.

Pisałem już kiedyś o wolnym terenie od etakady przy DC aż za Dworzec Główny
PKP ma aż nadto terenu by wykazać się proinwestycyjnym nastawieniem w Centrum
Warszawy i zarobieniem na środki czystości i wywalenie połowy bud z DC.


Który możnaby przedłużyć w zwarty ciąg Główny - Emili Plater (oczywiście pomińmy
ulice).

I  na koniec architektura. Dworzec (wygląd: wiadomo to zależy od gustu - a o
nich się nie dyskutuje) jak na polskie realia jest bardzo dobrze
zaprojektowanym dworcem. Wygląda jak dworzec. I byłaby to strata dla polskiej
architektury (niezależnie od czasu kiedy powstał) tak jak przymiarki do
zlikwidowania Katowic, czy nawet Śródmieścia (odnowić wnętrza wg projektu).


Dworzec jest straszliwie niefunkcjonalny jak na dzisiejsze warunki.

A gwarantuję Wam, że nowy dworzec będzie to gówno (może blacha falista a'la
miasto królewskie Kraków?), bo niestety takie rzecy jest zdolny wydalić obecny
PKP i architekci (urbaniści już dawno są w odstawce) na usługach


Mam niestety podobne obawy.

inwestorów-krwiopijców wysysających co się da ze struktury centrum miasta.


Uspokój się człowiecze i wytrzyj jad bo strzykasz.

Alekloco

Imprint RLS auto za 1 milion $

Osobiście mi sie nie podoba ale...

Narodziny IMPRINT RLS rozpoczęły się wraz
z powstaniem Mercedes Benz R500, który powoli przemieniał się w samochód wykraczający poza prawa czasu i przestrzeni.

Złap IMPRINT RLS podczas jedynych w Polsce prezentacji:
Poznań (Stary Browar) 18-23 sierpnia 2008 r.,
Warszawa (CH Arkadia) 24-28 sierpnia 2008 r.

Ten futurystyczny samochód koncepcyjny został stworzony przez zespół Alpine’s Advanced Application R&D: Steve Brown, Gary Bell, Brent Davison z pomocą Alpine Canada: Glen Swackhamer i Rino Odorico.

Ożywianie RLS to eksperyment. Wymagał on, bowiem całkowitego przebudowania, przetworzenia
i wzmocnienia. Niezwykłe modyfikacje dotyczyły przede wszystkim przełożenia pedałów gazu
i hamulca tak, aby samochód mógł być prowadzony
z dowolnego siedzenia przedniego.
W ramach kontynuacji tradycji Alpine dotyczącej niekonwencjonalnych drzwi, IMPRINT RLS zawiera unikalny zespół rotacyjny, który pozwala drzwiom otwieranym w drugą stroną wjeżdżać do pojazdu
z zamocowanym siedzeniem. Wraz z wyposażonymi w silnik siedzeniami, mechanika dotyka także tyłu
z samodzielnie zmotoryzowaną półką na wzmacniacze. Półka ta mieści 6 wzmacniaczy PDX, które dają moc całemu systemowi dźwiękowemu i ukradkiem wysuwają się z tyłu SUV’a.

Tworzenie go zajęło mnóstwo godzin szlifowania, gruntowania, piaskowania i zużyto mnóstwo włókna szklanego i utwardzanych szyb. Efekt końcowy dobrze wróży z eleganckimi, lśniącymi liniami i cieniami podkreślającymi misterne detale. Specjalnie stworzona farba Carrizma Candy Cherry Cola dodaje samochodowi efektu świetlistości. Pozostawia wrażenie, że IMPRINT RLS tańczy w zależności od ilości padającego na niego światła. Podczas gdy RLS tańczy do rytmu, nie można pominąć jego podstawy: masywne 26 i 30 calowe koła TIS model 01.

Wnętrze dopełniają stylowo dobrane detale takie jak: włoska skóra i bogate wstawki z drewna Burl. W pobliżu głównej konsoli znajduje się unikalna tablica pomiarowa z zegarem
i prędkościomierzami, określającymi znaki życiowe samochodu. Ciągły ruch zegara informuje, że IMPRINT RLS żyje i ma się dobrze. Ale co najważniejsze, wnętrze zostało zaprojektowane by pomieścić najlepszy z możliwych systemów dźwiękowych Alpine IMPRINT.

Podczas gdy samochód sam w sobie zapiera dech w piersiach, to jakość dźwięku jaką ma
w swoim wnętrzu to prawdziwy okaz architektury Alpine IMPRINT.

Sercem i mózgiem IMPRINT RLS jest Alpine CDA-9887, nowy i prawdziwie w stylu IMPRINT tuner główny. Wbudowany w nim procesor ma ponad 500 skorygowań częstotliwości i korekcji czasu,
a specjalne oprogramowanie i mikrofon pomaga analizować problemy akustyczne samochodu
i automatycznie dostosowuje system do optymalnego przetwarzania dźwięku. Nie tylko przyspiesza to czas tuningu do mniej niż pół godziny, ale także drastycznie poprawia jakość dźwięku, tonów i rozdzielczości. Do systemu wspomagania należą zmotoryzowane wzmacniacze PDX, tak jak i głośniki SPX-17REF w konfiguracji D’Appolito i cztery SWX-1043D subfwoofery by zadowolić wszystkich słuchaczy. Dodatkowe opcje to: Alpine KCA-SC100, który kontroluje radio satelitarne SIRIUS Sporster 4, Alpine KCE-422i służące do szybkiego połączenia z iPod’em
i dostępu do plików ACC dla najwyższej jakości cyfrowych doświadczeń muzycznych.
Słuchacze wewnątrz IMPRINT RLS mogą doznać wrażeń muzycznych najwyższej jakości.

http://motoryzacja.interi...cie/duze,840244

http://www.firma.horn.pl/299_811.htm

Buduje się w Gdańsku

Trzeba obfotografować zajezdnię przy Partyzantów , bo z tego tekstu wynika,że niedługo jej już nie będzie.

Amerykańskie wieże we Wrzeszczu
19 Kwietnia 2007

Cztery 16-kondygnacyjne wieżowce z 270 mieszkaniami powstaną niebawem we Wrzeszczu, tam gdzie dziś stoją opustoszałe centra handlowe Sukces i Sukces-Bis. Deweloperem wysokościowców jest polska spółka amerykańskiego giganta, firmy Hines.

O tym, że miejsce po popularnych niegdyś, ale kilka lat temu mocno podupadłych centrach handlowych Sukces i Sukces-Bis trzeba jakoś zagospodarować wiedział juz poprzedni właściciel tych działek, czyli spółka Gdańskie Centrum Handlowe Manhattan. Zamówiła ona nawet w gdańskiej pracowni Fort wstępny projekt architektoniczny trzech wysokich budynków mieszkalnych (dolne zdjęcie), ale na tym skończyły się jej możliwości. Nie miała pieniędzy na zrealizowanie tej inwestycji.

Niezwykle atrakcyjny teren przy ul. Partyzantów we Wrzeszczu trafił do firmy Hines Polska, spółki-córki gigantycznego amerykańskiego koncernu deweloperskiego. W naszym kraju wybudowała ona prestiżowy biurowiec Metropolitan na Placu Piłsudskiego w Warszawie, zaprojektowany przez Normana Fostera. Teraz buduje mieszkania w eleganckich dzielnicach stolicy.

- We Wrzeszczu chcemy postawić cztery 16-kondygnacyjne wieże z mniej więcej 270 mieszkaniami o podwyższonym standardzie, których powierzchni wahałaby się od 50 do 160 m kw. - informuje Wojciech Rumian z Hines Polska. - Liczba mieszkań może się zmienić, ponieważ nabywcy będą mieli sporą swobodę w ich łączeniu, nawet po kilka sztuk.

Warszawska pracownia projektowa Iryda zaproponowała budynki o dość nienarzucającej się architekturze, z elewacjami w spokojnych kolorach. Większość okien ma wysokość pomieszczeń, dzięki czemu wnętrza apartamentów przepełnione zostaną naturalnym światłem oraz pozwolą cieszyć się widokiem na Gdańsk i Zatokę Gdańską. W budynkach zaprojektowano duże tarasy oraz ogrody zimowe, a także wewnętrzny dziedziniec z niewielkim parkiem.

Deweloper ma już decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu, jesienią spodziewa się otrzymania pozwolenia na budowę. Wstępna koncepcja architektoniczna wrzeszczańskich wież została już przedstawiona w gdańskim Urzędzie Miasta.

- To dość ciekawy projekt, znacznie lepszy od pokazywanego nam w przeszłości - przyznaje Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków gdańskiego magistratu. - Nalegamy jedynie na niewielkie zmiany odnośnie układu komunikacyjnego wokół nowych budynków i oraz zagospodarowania parterowych kondygnacji.

Urzędnicy nalegają, by parter w wieżowcach przeznaczyć na handel i usługi. Deweloper obawia się, ze bliskość Centrum Handlowego Manhattan sprawi, że nie będzie chętnych na te powierzchnie.

- Architekci cały czas pracują jeszcze nad kształtem i zastosowaniem najniższych kondygnacji w naszym obiekcie - przyznaje Wojciech Rumian.

Oprócz mieszkań i powierzchni handlowych, w kompleksie znajdą się także niewielkie powierzchnie biurowe przeznaczone na sprzedaż, dla małych, ale prestiżowych firm.

Budowa czterech wież być może ruszy pod koniec tego roku.
Hines specjalizuje się w prowadzeniu inwestycji, organizacji procesu deweloperskiego i zarządzaniu nieruchomościami. Firma powstała w Stanach Zjednoczonych w 1957 roku. Buduje przede wszystkim biurowce, ale także budynki mieszkalne, handlowe, magazynowe, sportowe, użyteczności publicznej, hotele oraz kompleksy wielofunkcyjne i projekty infrastrukturalne (ponad 830 projektów o łącznej powierzchni przekraczającej 30 milionów metrów kwadratowych). Budynki Hinesa stoją w Nowym Jorku, Barcelonie, Berlinie, Moskwie, Pekinie.

Autor: Michał Stąporek

Reklamiasto - Reklamy i Warszawa

Zapraszam do powtórzenia ze mną spaceru, który odbyłam sobie wczorajszym popołudniem. Całość na http://swiadomakonsumentka.blox.pl/html

Uzbrojona w Spacerownik Warszawski, ruszam na wycieczkę po Południowym Śródmieściu. "Południowe Śródmieście to obok Starej Pragi jedyny ocalały fragment Warszawy z przełomu XIX i XX w." pisze pan Jerzy S. Majewski. Chcę obejrzeć Aleje Jerozolimskie. "Ciągnące się tu kamienice z przełomu wieku XIX i XX tworzą chyba najbardziej imponującą pierzeję budynków z tego czasu w Warszawie i pokazują, jak przed wojną wyglądały całe fragmenty miasta. Każda fasada jest zaprojektowana w nieco innym stylu". No to zaczynamy!

Startuję spod Cepelii. Cepelia jaka jest każdy widzi:



Mijam rondo Dmowskiego:



i rzut okiem na drugą stronę:



Pierwszy zabytek na mojej trasie to Al. Jerozolimskie 45 - Hotel Polonia. "Piękna budowla z lat 1909-13 w stylu paryskiej Ecole Beaux Arts (...). Powstała na zlecenie hrabiego Konstantego Przeździeckiego (proj. Józef Holewiński, zmodyfikował Juliusz Nagórski). Hotel wytrawnością i luksusem miał przebijać nawet Bristol. Olśniewał wnętrzami w stylu Ludwika XVI. Miał francuską restaurację z salonem tylko dla pań, perfumerię z zapachami sprowadzanymi prosto z Paryża i piwnicę, w której złożono wina rozlewane jeszcze w czasach napoleońskich". Tylko czemu moją uwagę nieznośnie przykuwa owinięty szmatą hotel Metropol po lewej?



Tuż za jezdnią pod adresem Al. Jerozolimskie 47 dumnie piętrzy się pałac ozdobiony narożną kopułą, zwany skromnie Kamienicą Rakmana "zbudowana w latach 1905-06 według proj. Ludwika Panczakiewicza (...) należy do nielicznych ocalałych w Warszawie zabytków secesji. Elewację zdobią kwiaty, a wśród nenufarów pływają stiukowe łabędzie. Najciekawiej wygląda dekoracja jednego z okien - w kształcie wielkiej otwartej paszczy". Oto Kamienica Rakmana w całej okazałości:



Następny przystanek na trasie mojego spaceru to kamienica pod adresem Al. Jerozolimskice 49. "Powstała w latach 1910-13 według projektu Józefa Napoleona Czerwińskiego w miejscu olbrzymiego wrotniska, czyli największego w Warszawie toru do jazdy na wrotkach. Zwróćmy uwagę na dekoracje bramy z kolumnami i złoceniami". Zwróćmy:



Dalej uchowała się kamienica przy Al. Jerozolimskich 51 z ok. 1900 r., która "należała do jednej z największych warszawskich firm ogrodniczych braci Hoserów". Kamienica ma piękną elewację, a w bramie znajduje się Fotoplastykon. Pech chciał, że zapomniałam ją uwiecznić. A może nie rzuciła mi się w oczy, bo nie owinięto jej szmatą?

Następna kamienica ma adres Al. Jerozolimskie 53 - tu od 1907 mieścił się hotel Centralny, który po 1945 r. zmienił nazwę na Central:



Pod adresem Al. Jerozolimskie 55 znajduje się Kamienica Franciszka Łapińskiego z lat 1880-81, której "architekt Władysław Lanci nadał formę renesansowego pałacu włoskiego":



Tuż obok, pod adresem Al. Jerozolimskie 57 stoi "ogromna, wczesnomodernistyczna kamienica", w której do niedawna znajdował się szpital dziecięcy. "W bramie warto spojrzeć za szklaną szybkę drzwi wejściowych. Ujrzymy efektowne, drewniane schody o koronkowej konstrukcji z metalu. Budynek zaprojektował Artur Górney, który uwielbiał nadawać domom formy miniaturowych zameczków":



Tym oto sposobem pokonałam 7 punktów zaznaczonych na trasie "Śródmieście Południowe" z przewidzianych 74. Proszę wybaczyć, ale na dalsze zwiedzanie nie miałam już ochoty. Tym bardziej, że kamienice prezentowane w Spacerowniku na fotografii wykonanej - dawno już chyba - przez p. Alberta Zawadę prezentowały się tak:

Projekt tatrzańskiej toalety

Do końca maja turyści mogą głosować na jedną spośród 12 propozycji projektu stylowej toalety, która mogłaby stanąć w Tatrach przy Wodogrzmotach Mickiewicza na drodze do Morskiego Oka. Na razie na górskich szlakach turyści mogą korzystać z plastikowych wygódek.

Na pomysł zaprojektowania nowych toalet w Tatrach wpadła jedna z polskich firm sanitarnych, po tym jak dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego ogłosiła, że chciałaby wymienić plastikowe wychodki na bardziej stylowe wygódki.

"Plan budowy toalety przez Tatrzański Park Narodowy jest zarówno przejawem troski o ochronę zasobów przyrodniczych, jak i turystów, dla których te zasoby są chronione. Najlepszy wybrany w konkursie projekt koncepcyjny ma szansę realizacji. Niewykluczone, że podobne, po dostosowaniu do lokalnych potrzeb, obiekty powstaną w innych miejscach parku" - napisali organizatorzy w ogłoszeniu o konkursie.

Architekci dostali na zadanie zaprojektowanie toalety na placu obok Wodogrzmotów Mickiewicza przy trasie do Morskiego Oka. Nieprzypadkowo wybrano to miejsce. To górskie jezioro jest celem wycieczek niemal wszystkich turystów przyjeżdżających w Tatry. Położone tu wygódki z pewnością będą często odwiedzane. Walory krajobrazowe, przyrodnicze oraz stosunkowo łatwy dostęp do tego rejonu Tatr sprawiają, że okolice Morskiego Oka odwiedza rocznie około 800 tys. turystów - to jedna trzecia wszystkich wejść na teren TPN. "Zadanie konkursowe ze względu na szczegółowe wytyczne kształtowania architektury na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego nie należy do łatwych. Ale satysfakcja z podołania tak wysoko postawionym wymaganiom będzie tym większa" - zachęcali organizatorzy architektów do projektowania tatrzańskich wygódek. Na konkurs wpłynęło aż 240 projektów. Jury w składzie: prof. Ewa Kuryłowicz z Politechniki Warszawskiej, prof. Aleksander Böhm z Politechniki Krakowskiej, architekt Piotr Nawara z Krakowa, dyrektor TPN Paweł Skawiński i prezes Sanitec Koło Marek Kukuryka zakwalifikowało do finału 12 prac.

Do końca maja w internetowym głosowaniu turyści mogą zdecydować, z której wygódki najchętniej korzystaliby na tatrzańskim szlaku. A jest w czym wybierać. Architekci proponują m.in. toalety przypominające pasterskie szałasy (ale z bateriami słonecznymi na dachach), chałupy z bali, dawne wiejskie sławojki, olbrzymie pnie "wyrastające z tatrzańskiej skały", wkopane w ziemię, albo w formie "krzywizn, swobodnych i zmysłowych, takich które występują w górzystych krajobrazach, meandrujących rzekach". Projektanci chcą, by w środku jednej z wygódek "specjalna zewnętrzna refleksyjna warstwa szklenia zapewniała intymność we wnętrzu oraz pozwalała na obserwowanie z budynku rozpościerających się widoków na okolicę". W innej umywalki mają być wpuszczone w blat stylizowanej na ludowo skrzyni, w jeszcze innej ściany mają mieć "oscypkowy wzór". Korzystając z ustępu, można by też zaplanować dalszą drogę, bo jeden z projektów przewiduje umieszczenie na posadzce mapy rejonu Morskiego Oka oraz Czarnego Stawu pod Rysami.

Który pomysł jest najlepszy? O tym mogą zdecydować sami turyści. Głos do końca maja można oddać w internecie pod adresem: http://www.kolo.com.pl/ko...a_projektow.php .

9 czerwca ogłoszenie wyników w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. - Po rozstrzygnięciu konkursu zastanowimy się, w jakim czasie nowe toalety mogłyby się pojawić przy szlakach - zapowiada Stanisław Czubernat, wicedyrektor TPN.

Na razie w górach stoi ponad 70 plastikowych wychodków. W ciągu roku wywozi się z Tatr ok. 650 ton nieczystości.



Źródło: Bartłomiej Kuraś, Gazeta Wyborcza Kraków

Wspomnienia z podróży na północ

Witam,
Parę dni temu miałem przyjemność być w Finlandii (wcale nie było tak bardzo zimno ). Pomyślałem, że może może kogoś zainteresuje krótka relacja.
Wszystko zaczęło się od Helsinek i o tym traktuje cześć pierwsza.

Wizytówką Helsinek jest luterańska katedra (do 1917 roku pod wezwaniem św. Mikołaja - wpływ panowania Rosji) znajdująca się w samym centrum miasta przy placu Senatu. Kościół został zbudowany w latach 1830-1852 w stylu neoklasycznym według projektu Carla Engela.
Ten budynek ma w sobie coś magnetycznego. Śnieżnobiałe ściany, zielone kopuły pokryte złotymi gwiazdami, złote krzyże. Warto to zobaczyć zarówno w dzień jak i w nocy. Pięknie podświetlony ma niesamowity urok. Wiele budynków w tym mieście ładnie się prezentuje w nocy, ale żaden tak jak ten. Można przy nim stać i podziwiać.

Mnie przyciągnął już pierwszego wieczoru. Po kolacji zamiast grzecznie pojść spać i odpocząć po przybyciu z Warszawy i zebrać siły przed czekającą mnie jutro wyprawą zrobiłem sobie nocny spacer i przed północą stanąłem pod schodami.
1.

Siłą rzeczy mogłem go podziwiać tylko z zewnątrz.
2.


Ponownie pojawiłem się w ciągu dnia dopiero po dwóch dniach przed świtem i znowu uległem urokowi tego miejsca, choć do wschodu słońca nie mogłem niestety czekać i stąd zdjęcia nie warte prezentacji.

Przy trzecim podejściu w ciągu dnia (pogoda szczęśliwie dopisała) mogłem spokojnie się cieszyć oglądaniem tego miejsca.

3.

Patrząc na piękne kolumny (w greckim stylu), wspaniały dach, czy choćby rzeźby 12 apostołów (powstałe z inicjatywy cara Mikołaja), apetyt na doznania wizualne urósł przed wejściem do środka.
4.

Ale to co na zewnątrz bardzo kontrastuje z tym co w środku. Już drzwi wejściowe okazały się takie zwyczajne. A w środku ...

Czułem się bardzo zawiedziony jak już wszedłem do środka. Nie dość, że brakowało mi czerwonej lampki, to w zasadzie poza ołtarzem ...
5.

... organami ...
6.

i czterema rzeźbami w środku nic nie ma. Ja tego nie lubię w kościele. Wolę być otoczony przez obrazy, malowidła, rzeźby, witraże, na których mogę się skupić. Tutaj tego zabrakło.

I o ile kościoły wolę bardziej "od środka" tak katedrę zdecydowanie bardziej wolę "od zewnątrz".
7.

Może dlatego, że to jednak kościół ewangelicki, stąd ta surowość we wnętrzach.
8.


Ta piękna budowla o wysokości 62 metrów widoczna jest z wielu miejsc w mieście. Można by powiedzieć, że nie sposób się od niej oderwać. Gdzie człowiek nie pójdzie tam widzi katedrę, choć nie jest to jedyny piękny element architektury helsińskiej.
9.


Zapraszam do komentowania (także zdjęć ) - wiem, że nocne zdjęcia nieco prześwietliłem, ale zorientowalem się dopiero w domu i już było za późno, a zdjęcia we wnętrzach robiłem bez statywu, więc czasami kadry też nie najlepsze. Więcej Helsinek i Finalndii jak będzie zainteresowanie
pozdrawiam
pawelb
EDIT: zmieniłem zdjęcia, żeby nie szumialy